Tytuł: "Małe szare komórki. Poirot w cytatach"
Autor: Agatha Christie
Wydawnictw: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania: 09 września 2015
Liczba stron: 192
Moja ocena: 8/10
Fanką Pani Agathy Christie jestem odkąd tylko sięgam pamięcią, zatem zupełnie naturalnym dla mnie odruchem było kupienie tej uroczej małej książeczki. Zaczęło się w dość nietypowy sposób, bowiem pewnego dnia usiadłam do lektury recenzji książek na podczytywanych przeze mnie blogach i natknęłam się na zdanie, które zatrzymało mój czas na sekundę. Owo zdanie brzmiało, cytuję: "Głaskałam Poirota po wąsach", no i połknęłam bakcyla. Nie mogłam tak po prostu i zwyczajnie przejść obok tej rekomendacji i natychmiast zadbałam o to żeby też pogłaskać tego detektywa po wąsach - dziękuję Pani_Wu.
"Nazywam się Herkules Poirot
i jestem prawdopodobnie
największym żyjącym detektywem."
"Małe szare komórki. Poirot w cytatach" to zbiór wypowiedzi najsłynniejszego detektywa świata, które pochodzą z ponad 50 powieści i opowiadań Pani Agath'y Christie.

"Nie wściekaj się, Hastings.
Prawdę mówiąc, zauważyłem, że czasami
omal mnie nienawidzisz!
Niestety, cierpię z powodu wielkości!"
Same cytaty są już nie lada gratką dla wielbicieli powieści Pani Christie ale to nie wszystko, bowiem jest i mała, jak przystało na małą książeczkę, niespodzianka. Na wstępie mamy przyjemność zapoznać się ze zdaniem samej autorki na temat Poirota. Pani Agatha jak zawsze fenomenalnie opisała genezę postania tej postaci oraz swój stosunek do detektywa, więc na zachętę cytuję:
"Tak, bywają chwile, kiedy bardzo nie lubię monsieur Herkules Poirot, kiedy buntuję się przeciw dożywotniemu skazaniu na niego."
No i na zakończenie, jakby to było w dobrym kryminale, kolejna niespodzianka. Tym razem nie jest to następny trup, czy błyskotliwy zabieg detektywa ale prezent od autorki w postaci jej krótkiego artykuliku o samych Herkulesie Poiro. Jako ciekawostkę dodam że ów artykuł ukazała się w Daily Mail w 1938 roku jak donosi ostatni strona tej książeczki. Był on rekomendacją powieści "Randez-vous ze śmiercią", która miała być drukowana w odcinkach.
"W chwilach irytacji mówię mu, że wystarczy kilka pociągnięć piórem
(albo uderzeń w klawisze maszyny do pisania),
a zniszczę go bezpowrotnie,
a zniszczę go bezpowrotnie,
na co on odpowiada mi emfazą:
"Niemożliwe jest pozbyć się w ten sposób
Herkulesa Poiro - on jest na to za mądry"
Jak zwykle ten mały człowieczek ma ostatnie słowo!"
Nie mogę też nie wspomnieć kilku słów na temat samego wydania tej uroczej małej książeczki. Po pierwsze i tak jak już wspomniałam na samym początku, wprost fenomenalnym pomysłem były te czarne i aksamitne w dotyku wąsy Poirot'a. Ja uzależniłam się już od głaskania ich i nie sposób było nie przerwać czytania na momencik i ponownie pogłaskać owe wąsiska.
Podobnie urzekł mnie pomysł, żeby obok cytatów w naszym cudownym język umieścić również ich oryginalną postać.
Zatem jednogłośnie i niepodważalnie stwierdzam, iż "Małe szare komórki. Poirot w cytatach" to uroczy prezent zwłaszcza dla miłośników Pani Agath'y Christie. Z pewnością ta mała książeczką jest na jedno posiedzenie wieczorem przy aromatycznej kawie. Jednak z drugiej strony myślę, że z przyjemnością jeszcze nie raz do niej zerknę. Zwłaszcza dlatego, że uwielbiam pisać przeróżne dedykacje w książkach, które z przyjemnością wręczam w prezencie - a owe cytaty będą z pewnością nie lada inspiracją.
"Kiedy jest się kimś wyjątkowym,
trudno być tego nieświadomym"
Sięgając po tę książeczkę już sam tytuł wskazuje że to cytaty, wiec nie można spodziewać się wielkiej zamaszystej prozy. Natomiast wszystkie niespodzianki które powyżej starała się wyłuskać niezaprzeczalnie potwierdzają zawartość wielkiej treści i zamaszystego wydania.
Polecam gorąco!
Zaczytana Joana
Książka bierze udział w wyzwaniach:
- "Gra w kolory" - Szary/Siwy
- "Grunt to okładka" - bez twarzy
- "Klucznik" - przeczytana w 1 dzień
Niby fajna gratka zwłaszcza dla wielbicieli jak ja,ale kurczę ... Wiem że nie pałam sympatią do cytatów w recenzjach, więc ta książeczka byłaby dla mnie szczęściem na chwilę.
OdpowiedzUsuńMasz rację to w pewnym sensie jest szczęście na chwilę bo czyta się ja błyskawicznie :-). Ja bardzo przyzwyczaiłam moich przyjaciół i rodzinę że jak daje książkę to ona zawsze ma jakąś dedykacje i wiem że ta książeczka nie raz dostarczy mi inspiracji. Kiedyś ktoś mi powiedział że zawsze czeka nie na książkę ode mnie ale na tę dedykacje. Moja siostrzenica kiedyś otrzymała ode mnie bardzo fajna książę ale z pośpiechy bez dedykacji to mi ją oddała z prośbą o uzupełnienie bez jest niepełnowartościowa :-) Zatem jak widzisz cytaty mi towarzyszą często :-)
UsuńLubię cytaty, ale ta pozycja nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńTym razem nie trafiłam w twój gust no ale na szczęście literatura proponuje nam tak szeroki wachlarz możliwości że z pewnością każdy znajdzie dla siebie coś miłego :-) Pozdrawiam
UsuńMoja biblioteczka musi zaopatrzyć się w tę książkę. Koniecznie!
OdpowiedzUsuńSzczerze polecam :-) Pozdrawiam serdecznie
UsuńPrzyznasz, że głaskanie Poirota po wąsach warte jest grzechu :)
OdpowiedzUsuńPatrz, nie pomyślałam o tym, że to są idealne wpisy okolicznościowe! Dzięki za pomysł :))))
Witaj, no miałam nadzieję że tu do mnie zerkniesz :-)
UsuńTak potwierdzam :-) - nieopisana przyjemność :-)
Tę książeczkę chcę mieć! Poirot jest moim ulubionym detektywem i jego "złote myśli" zdecydowanie polepszają mi humor. :) Też chcę go capnąć za te wypomadowane wąsiska! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Tak polecam bardzo :-) pozdrawiam
UsuńBardzo ciekawy pomysł, ale nie skuszę się. Nie jestem jakąś wielką fanką Christie, choć muszę przyznać, że ma ona niewątpliwy talent do budowania napięcia :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Toba calkowicie ale nie namawiam bo czytanie ma być przyjemnością 😃 zapraszam do innych epilogów.
UsuńNa razie nie mam ochoty na twórczość Christie, ale jak mi się odwidzi, to pomyślę o powyższej pozycji.
OdpowiedzUsuńOk zatem polecam jak ci się odwidzi 😃 pozdrawiam
UsuńA mnie coś pani Christie nie przekonuje ;)
OdpowiedzUsuńZatem nic na sile 😊 najważniejsze żeby była przyjemność z czytania
UsuńJa jeszcze nigdy nie przeczytałam żadnej książki pani Christie i tak sobie myślę,że może właśnie warto zaopatrzyć się najpierw w takie cytaty,aby poczuć w ogóle klimat jej kryminałów... ;)
OdpowiedzUsuńZatem polecam bardzo i zarazem ostrzegam powieści. Christie wciągają 😊. Ja zaczelam od autobiografii i połknęłam bakcyla. Polecam
OdpowiedzUsuńMnie cytaty w ogóle nie "ruszają".
OdpowiedzUsuńW książkach zwracam uwagę na opowiadaną historię i osobowość bohaterów.
Wszystkie "złote myśli" i wyjątkowe wypowiedzi bohaterów zwykle wyparowują z mojej głowy gdy tylko przewrócę kartkę, więc pozycja by mnie nie zadowoliła.
Witaj, miło Cie znowu widzieć u mnie :-) No cóż najważniejsze żeby każdy dla siebie znalazł coś miłego bo czytanie ma sprawiać przyjemność, zatem zapraszam Cię do innych moich epilogów. Pozdrawiam
UsuńCiekawy pomysł na dodatek do serii książek, ale nie lubię Agathy Christie ;/ Nie podoba mi się jej styl pisania.
OdpowiedzUsuńJestem nową czytelniczką tego bloga ;)
Pozdrawiam,
czytanienaszymzyciem.blogspot.com
Witam Cię serdecznie :-) Tak masz rację dla miłośników zarówno cytatów jak i pisarstwa Pani Agathy to nie lada kąsek. Pozdrawiam i zapraszam do innych moich epilogów
UsuńMuszę, po prostu muszę to mieć :) Poirot to moja ulubiona postać literacka :)
OdpowiedzUsuńZatem witaj w klubie :-) i polecam serdecznie tę książeczkę.
UsuńFajnie, że sięgnęłaś do klasyki kryminału.
OdpowiedzUsuńTak, z Panią Agathą "spotykam" się już od dłuższego czasu i dlatego koniecznie musiałam mieć tę pozycję - polecam. Pozdrawiam
UsuńJa dopiero mam ochotę zacząć bliżej poznawać twórczość Agathy Christie :))
OdpowiedzUsuńPOLECAM ! WARTO :-)
UsuńOkładka wygląda cudnie! Ja na razie miałam okazję przeczytać tylko jedną książkę autorstwa Agathy Christie, a mianowicie "A.B.C." :)
OdpowiedzUsuńPS: Nominowałam cię do Liebster Blog Award. Jeśli tylko masz czas i chęci to zapraszam do mnie po więcej informacji :) http://mykindoftruelove.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award.html
Okładka w rzeczywistości jest jeszcze cudniejsza :-) Polecam zarówno tę książkę jak i każdą inną Pani Christie :-)
UsuńPs. Dziękuję bardzo i już do Ciebie zaglądam :-)