Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harris Joanne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harris Joanne. Pokaż wszystkie posty

piątek, marca 31, 2017

"Rubinowe czółenka" Joanne Harris

"Rubinowe czółenka" Joanne Harris

Tytuł: "RUBINOWE CZÓŁENKA"
Autor: Joanne Harris

Seria: Vienne Rocher
Tom nr2

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 23 sierpnia 2007 r.

Liczba stron: 502


Moja ocena 8/10


"Rubinowe czółenka" autorstwa Pani Joanne Harris to kontynuacja bestsellerowej "Czekolady". Dla mnie osobiście wystarczył fakt, że to książka Pani Joanne Harris i cała reszta już właściwie była bez znaczenia. Tak, przyznaję nie jestem i nie będę obiektywna w przypadku powieści tej autorki, bowiem jestem na tak już na samą myśl że mam zacząć czytać.

"Rubinowe czółenka" to ponowne spotkanie z Vienne i Anouk Rocher, które tym razem przygnane przez wiatr osiadły w Paryżu, na jak długo tego ona same jeszcze nie wiedziały. Dalsze losy głównych bohaterek "Czekolady", które zyskały nowego członka rodziny, czteroletnią Rosette porwały mnie już od pierwszych stron. Zatem Vienne z dwiema córkami osiadła w Paryżu, gdzie otwiera sklep z czekoladkami, ale to nie jest ta sama czekolateria. Teraz nawet Vienne nie jest już Vienne tylko Yanne, która nie zajmuje się już własnoręcznym robieniem pralinek i nie używa swoich mocy. Wszystko jest nie tak i Anouk, która teraz jest Annie odsuwa się od swojej ukochanej mamy, bo jej też nie podobają się te zmiany.  
Wówczas pojawia się Zozie, która swoim urokiem odnawia i przywraca świetność sklepiku z czekoladą, a klienci zaczynają napływać z każdej strony. Zozie zdobywa serce wszystkich dookoła ale ten jej idealny wizerunek w obiektywie aparatu już nie jest wcale taki idealny. Może dlatego panicznie reaguje na fakt, że ktoś chce jej zrobić zdjęcie. Taka drobna rysa początkowo nikomu nie wadzi ale z czasem pojawia się ktoś kto się nad tym zacznie zastanawiać.

Ogromny atutem pierwszej i trzeciej części było nieodparte wrażenie unoszącego się aromatu czekolady i powiewu delikatnej magii. Tutaj jest inaczej, magii jest dwa razy więcej a czekolady dwa razy mniej. Może dlatego, iż Vienne postanowiła nie używać swoich mocy, a czekolaterią zajeła się Zozie, która bardzo przypominała Vienne sprzed lat. Niestety tylko przypominała, nie była Vienne i też czekolada nie pachniała całą głębią swojego aromatu.


To było cudowne spotkanie z bohaterkami z pierwszej części, chociaż przyznaję, ze ta część była dla mnie inna niż jej poprzedniczka i następczyni. Było trochę więcej smutku bo ta zmieniona Vienne nie emanowała już takim czarem i zapachem czekolady. Wbrew pozorom to też nie jest książka tylko lekka i przyjemna, ale jednocześnie przemycająca w swej treści bardzo ważne i trudne tematy skłaniające do przemyśleń. Do czego autorka już zdążyła mnie przyzwyczaić i tym razem też się nie zawiodłam. 

Ponad to i tak jak już wspomniałam na samym początku, ja mam po prostu słabość do powieści Pani Joanne Harris. Pisze je z wielką pasją, szczyptą magii oraz zawsze poruszając ważne tematy, które dosłownie przemyca w lekkiej i przyjemnej treści.
POLECAM bardzo zarówno "Czekoladę" jak i jej kontynuację czyli "Rubinowe czółenka". Normalnie też w tym momencie bym napisała że powieść mnie tak wciągnęła, że już biegnę po trzecią część serii. Niestety kolejną czyli "Brzoskwinie dla księdza proboszcza" przeczytałam już jakiś czas temu nieświadoma że to kontynuacja przygód mojej ulubionej Vienne Rocher.
Polecam!

"Rubinowe czułenka" Joanne HarrisPozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

  

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Pod hasłem"  - Przed i po
- Gra w kolory - Fiolet
- "MINI czelendż 2017" Stosik nr 3 -Tom drugi
- "Z półki",
- Wyzwanie czytelnicze 2017 - kolor
- Czytelnicze Igrzyska 2017. 

No i moja autorskie wyzwanie JOANNA

poniedziałek, marca 30, 2015

"Czekolada" Joanne Harris

"Czekolada" Joanne Harris


Tytuł: "Czekolada"
Autor: Joanne Harris
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: Maj 2004
Liczba stron: 310

Moja ocena: 8/10



 
Piękna, słodko – czekoladowa powieść z morałem


Moja jedyna ulubiona, to zawsze była czekolada gorzka z orzechami lub bez, ale od dzisiaj mam numer dwa: „Czekolada” Joanne Harris.

Jest to opowieść o wyjątkowej kobiecie, która wraz z córeczką, bagażem pełnym pasji oraz magiczną aurą wprowadza się do zaściankowego miasteczka przesiąkniętego obłudą. Jej osobowość odbija się blaskiem na tle szarego społeczeństwa i jak by tego było mało, Vianne otwiera wyjątkowo – osobliwy sklep z czekoladą. Pasja z jaką sama tworzy przepyszne czekoladki i pralinki oraz magiczna umiejętność odgadywania ulubionych słodkości swoich klientów, szybko przysparza jej grono stałych bywalców i przyjaciół. Oczywiście w tym momencie pojawia się czarny charakter i tu w tej roli fanatyczny ksiądz wraz ze swoją świtą. Hołdując hasłu „cel uświęca środki” wszelkimi sposobami stara się zniszczyć coraz bardziej kochany i odwiedzany przez jego parafian sklep z czekoladą.

Joanne Harris fenomenalnie przedstawiła kilka spornych tematów takich jak brak akceptacji, obłuda i fałsz oraz możliwość odejścia z tego świata z godnością. Kontrastując to jednocześnie przepiękną przyjaźnią, miłością i otulając wszystko kołderką magii.

Każda strona tej książki jest wręcz przesiąknięta aromatem, zapachem i smakiem przecudnej czekolady. Mała słodko – gorzko – czekoladowa historia jest teoretycznie na jeden kęs. Na szczęście tylko teoretycznie, ponieważ książka ta, ma to co lubię najbardziej – drugie głębsze oblicze. Żal było mi żegnać się z bohaterami i z pewnością sięgnę po dalsze ich losy w innej książce Joanne Harris, zatem POLECAM GORĄCO!


Książka bierze udział w wyzwaniu „Pod hasłem”

piątek, marca 27, 2015

"Brzoskwinie dla księdza proboszcza" Joanne Haris

"Brzoskwinie dla księdza proboszcza" Joanne Haris

Tytuł: "Brzoskwinie dla księdza proboszcza"
Autor: Joanne Harris
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: Marzec 2013
Liczba stron: 488
 
Moja ocena: 10/10




     Tym razem wzięłam do rąk „Brzoskwinie dla księdza proboszcza” i podobnie jak przy poprzedniej lekturze tej autorki tak i tym razem "nie zawiodłam się" to za mało żeby powiedzieć.

     „Brzoskwinie dla księdza proboszcza” autorstwa Joanne Harris to kontynuacja bestsellerowej „Czekolady” i dalsze losy cudownej Vianne Rocher. Vianne od lat mieszka w Paryżu wraz z dwiema córkami i swoim ukochanym Roux. Pewnego dnia w ich poukładane paryskie życie wkracza wraz z podmuchem wiatru, tajemniczy list zza grobu. Armande, dawno już nieżyjąca przyjaciółka, postanawia po raz kolejny wtrącić swoje zdanie (nawet zza światów) i nakłania Vianne do powrotu do Lansquenet, które ponownie potrzebuje jej pomocy.

      Niesamowita książka, która już na początku nas zwodzi bowiem jej tytuł nie zdradza ani nie wyjaśnia nawet namiastki tego co znajduje się w środku a zakończenie jest cudownym zwieńczeniem delikatnie zawieszonym w czasoprzestrzeni. Wbrew pozorom to książka nie tylko lekka i przyjemna ale jednocześnie przemycające w swej treści bardzo ważne i trudne tematy skłaniające do przemyśleń.
     Ponad to ja mam po prostu słabość do tej autorki, bo po pierwsze ma piękne imię , a po drugie uwielbiam książki z pasją i mówiące o czymś. Zatem POLECAM bezwzględnie, gwarantuję pełen wachlarz wrażeń i proponuję przeczytać obie części po kolei.

 Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych „Pod hasłem”