23 lipca 2017

"Wieża milczenia" Remigiusz Mróz

"Wieża milczenia" Remigiusz Mróz

Tytuł: "WIEŻA MILCZENIA"
Autor: Remigiusz Mróz


Wydawnictwo: Damidos
Data wydania: Marzec 2013 r.


Liczba stron: 368



Moja ocena 7/10



Tym razem można powiedzieć, że zaczęłam od końca. Ponad rok temu po raz pierwszy wzięłam do ręki książkę autorstwa Pana Remigiusz Mroza, ale dopiero dzisiaj czytam jego debiutancką powieść. Autor nie zaskoczył mnie specjalnie i jak zawsze wyśmienicie dozuje napięcie czym automatycznie wciąga czytelnika w rozwijającą się powieść. No i raczej nie zakwalifikowałabym tej powieści jako debiutu, gdybym nie wiedziała o tym wcześniej.

"Wieża milczenia" autorstwa Pana Remigiusza Mroza to sensacja i kryminał w jednym dlatego już na samym jej początku dochodzi do morderstwa. Podczas powrotu do domu ginie młoda kobieta Heather, a nieznany sprawca oczywiście nie pozostawia żadnego śladu. Pani detektyw Evelyn Thomas wraz ze Scott'em Winton osobliwym wykładowcą wyrzuconym z Yale, który też jest chłopakiem denatki, jednocześnie prowadzą śledztwa. Morderca niestety nie poprzestaje na jednej osobie i wkrótce pojawiają się kolejne ofiary, które łączy klucz znany tylko oprawcy.
Detektyw Evelyn wraz ze Scottem wpadają w wir przeróżnych wydarzeń, a odkryta nagle poszlaka doprowadza ich dosłownie na drugi koniec świata, gdzie nieubłaganie wszystkie wątki zaczynają zbiegać się w jedną całość.

"Wieża milczenia"  Remigiusza Mroza to niewątpliwie powieść sensacyjno-kryminalna, która porusza się zarówno w środowisku politycznym jak i religijnym. Autor zaserwował czytelnikowi niesamowicie błyskotliwą i prawdziwą charakterystykę postępowań ludzkich, a najlepszym tego przykładem jest poniższy cytat:

"Bezgraniczne, ślepe oddanie jakiejkolwiek idei prowadzi do skrajnego zaślepienia i odbiera zdolność racjonalnego myślenia. Chrześcijaństwo, islam czy zoroastryzm, żadna różnica. Każda, nawet najbardziej szlachetna idea może zostać skrzywiona przez fanatyków."

Powieść ta jest pełna emocji, niespodzianek i to co ja lubię najbardziej, kilku wątków które oczywiście w pewnym momencie układają się w idealną całość. Ponadto świetna kreacja głównych bohaterów niewątpliwie zapada w pamięć zwłaszcza, gdy inteligenta i błyskotliwa Pani detektyw współpracuje z aroganckim i zarozumiałym byłym wykładowcą Yale. Zwłaszcza Scott, który przyznaję na początku mnie irytował, ale w miarę postępowania akcji moja sympatia do mnie wzrastała. Ten wydawało by się oziębły i cyniczny człowiek wykazał się niesamowitą inteligencją i pewnością siebie w dążeniu do celu, którym było dla niego oczywiście odkrycie mordercy Heather.

Powieść z pewnością zaskakuje czytelnika i jak już zdążył mnie przyzwyczaić pan Remigiusz, mknie niczym rozpędzony pociąg. Dodatkowymi atrakcjami w podróży są niewątpliwie pojawiające się znienacka niespodzianki i błyskawiczne zwroty akcji.
Książkę czyta się wbrew pozorom bardzo przyjemnie i szybko, a każda następna strona zaskakuje jeszcze bardziej niż mogłoby się wydawać. Ponad to akcja książki, która zaczyna się w Polsce, niespodziewanie przenosi się na drugi koniec świta co z pewnością jest dodatkową atrakcja.

Reasumując "Wieża milczenia" Pana Remigiusza Mroza to niesamowicie wciągająca powieść i w najmniejszym nawet stopniu i nie przejawia symptomów debiutu.
POLECAM bardzo gorąco i obiecuje same niespodzianki!

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana  



Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "MINI czelendż 2017"- Zestaw 3 - Debiutancka powieść polskiego autora,
- "Z półki",
- "Grunt to okładka" - KROPKA ,
- Wyzwanie czytelnicze 2017 - Miejsce
- Czytelnicze Igrzyska 2017 (30).

19 lipca 2017

"Natalii 5" Olga Rudnicka

"Natalii 5" Olga Rudnicka

Tytuł: "NATALII 5"
Autor: Olga Rudnicka

Seria: Natalii 5
Tom nr 1


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 19 kwietnia 2011 r.

Liczba stron:560


Moja ocena 8/10


Ta książka trafiła w moje ręce z jednego powodu, otóż szukałam powieści z imieniem w tytule. Przeszukałam całą swoją biblioteczkę i okazało się, że uzbierałam niezły stosik. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że aż tyle powieści z imieniem w tytule posiadam. Zatem nie będę dorabiać żadnych innych ideologii na wstępie, zabrałam się za czytanie z myślą, że moja biblioteczka zapewne jeszcze nie raz mnie zaskoczy.

"Natali 5" autorstwa Pani Olgi Rudnickiej to nic innego jak kryminał w których to ostatnio się zaczytuję. Tym razem jednak albo i na szczęście spotkała mnie już na samym początku niespodzianka, mimo że zaczyna się raczej standardowo. Policja otrzymuje zgłoszenie o samobójstwie, a na miejscu zbrodni wszystkie dowody na to właśnie wskazujące. Martwy mężczyzna w zamkniętym od środka pokoju, a na broni tylko i wyłącznie jego odciski palców. Mimo wszystko Pan komisarz stwierdza, że to nie mogło być samobójstwo i raczej też nie morderstwo, natomiast wynikająca z tego zagadka jest tylko początkiem nadchodzących wydarzeń.

Pierwszą konsekwencją powyższego zagadkowego morderstwa-samobójstwa jest spotkanie najbliższych osób zmarłego w kancelarii notariusz w celu odczytania oczywiście testamentu. To raczej nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt że te osoby to pięć kobiet o tym samym imieniu, identycznym nazwisku oraz wynikającym z testamentu jednoznacznym pokrewieństwie. 
Każda z nich automatycznie też staje się podejrzaną, bowiem z założenia miały powód do popełnienia ewentualnej zbrodni. Każda z nich oczywiście zapewnia gorliwie o swojej niewinności i jakżeby inaczej prawa do spadku.
Nieboszczyk zgotował im nie lada niespodziankę oraz wyzwanie, a czytelnikowi niesamowitą frajdę z czytania tego komediowo-sensacyjnego kryminału.
 
To było moje pierwsze spotkania z twórczością autorki, chylę przed nią czoło z ogromnym uznaniem i w tym momencie miałam ochotę napisać, iż biegnę po kolejny tom tej powieści bo takowyż istnieje. Na szczęście dla mnie moja biblioteczka zaskoczyła mnie po raz kolejny i okazało się że nabyłam jakiś czas temu oba tomy jednocześnie. Nie pamiętam dlaczego je kupiłam ponieważ autorki wcześniej nie znałam, ale jestem wręcz pewna, ze to kolejny przykład mojej czytelniczej intuicji.
Nie wiem czy wypada napisać, że bawiłam się świetnie podczas czytania tego kryminału, ale tak właśnie było. Ten komediowy kryminał z nutką sensacji nie raz mnie zaskoczył i rozbawił, dlatego też tom numer dwa już czeka na swoją kolej. 
POLECAM bardzo gorąco i obiecuje same niespodzianki!

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana  



Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "MINI czelendż 2017"- Zestaw 3 -Książka z imieniem w tytule,
- "Zatytułuj się" - N
- "Z półki",
- "Grunt to okładka" - KROPKA
- Wyzwanie czytelnicze 2017 - Osoba
- Czytelnicze Igrzyska 2017 (29). 

4 lipca 2017

Ejotkowe Szaleństwa

EJOTKOWE
Szaleństwa
 
Zapraszam Was na kolejne Ejotkowe KONKURSY


1. Ekologiczny KONKURS z chomikiem z kosmosu!
Do wybrania ekologiczna bajka - 10 egz.



2. KONKURS z perłą!
Do wybrania 3 egz. baśni

 
 
3.  Misja specjalna "Zatytułuj się" - z nagrodą!
Świetna zabawa w wyszukiwanie tytułów oraz nagroda książkowa.
Ja oczywiście już się zgłosiłam i bawię się przednio przy wyszukiwaniu tytułów - jeden już za mną czeka tylko na komentarz i wysłanie linka do Ejotka :-)




No i moje ulubione:

4.  Indywidualne wyzwanie czytelnicze

A dlaczego ulubione ?
Otóż Indywidulane wyzwanie czytelnicze nr 33 jest specjalnie dla mnie !!!

 

Na czym polega wyzwanie? Wyzwana: Epilog - zaczytana Joana
Cel: rozpocząć serię Kobiety z ulicy Grodzkiej L. Olejniczak 
Termin: 21 września 2017 roku
Rozliczenie: pochwal się linkiem do swoich wrażeń - powodzenia!


Mam to szczęście że to już drugie Indywidulane wyzwanie dla mnie.
W pierwszym miałam za zadanie przeczytać "Siostry" Agnieszki Krawczyk i mam wrażenie że Ejotek, zrobiła to dla mnie z pełną premedytacją bo oczywiście pochłonęłam natychmiast kolejny tom tej sagi :-)
POLECAM! Ja bawiłam się fenomenalnie :-)



PONADTO nadal trwają
- i mam nadzieję dalej będą trwać -
kolejne edycje wyzwań czytelniczych

 


Zapraszam Was bo czytelnicza głowa Ejotka jest pełna pomysłów i jeszcze nie raz wszystkich nas zaskoczy. Przyznaję, że nie jestem obiektywna, ponieważ od samego początku jestem wiernym uczestnikiem wyzwania "Pod hasłem" oraz zapałałam ogromną sympatią do wyzwania "MINIczelendż".
Nie zmienia to jednak faktu, że bawię się przy tych wszystkich wyzwaniach czy konkursach fenomenalnie i dlatego właśnie zapraszam oraz gwarantuję świetną zabawę! Jestem tez przykładem na to że można wygrać  u Ejotka przepiękne książkowe nagrody!
Zapraszam!
 

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana




30 czerwca 2017

"Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli" Ałbena Grabowska

"Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli" Ałbena Grabowska
Tytuł: "Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli"
Autor: Ałbena Grabowska

Seria: Stulecie Winnych
Tom nr 1


Wydawnictwo: ZWIERCIADŁO
Data wydania: 10 września 2014 r.

Liczba stron:356


Moja ocena 10/10


Tak, tak, tak i jeszcze raz TAK.
Sagi rodzinne to zdecydowanie te książki, które lubię najbardziej. Tu zawsze na pierwszym miejscu znajduje się rodzina i miłość, a na drugim planie jest wszystko inne co sprawia, że ten typ literatury nigdy mi się nie nudzi. "Stulecie Winnych" autorstwa Pani Ałbeny Grabowskiej jest tego najlepszym przykładem i jednocześnie jedną z najwybitniejszych powieści tego gatunku literackiego. To nie tylko przepiękna opowieść o rodzinie Winnych ale i sensacja z odrobiną kryminału, gdzie nie tylko króluje rodzinna miłość i przyjaźń lecz również zazdrość i zdrada. Jakby tego było mało to wszystko dzieje się na tle najważniejszych wydarzeń w historii Polski ostatniego stulecia.

Cała saga "Stulecie Winnych" to niesamowita opowieść o polskiej rodzinie Winnych na przełomie stu lat XX wieku. Wszystko zaczyna się wraz z wybuchem I wojny światowej i kończy na czasach współczesnych.
No ale po kolei.
Pierwszy tom tej sagi nosi znamienity podtytuł "Ci którzy przeżyli" i w wielkim skrócie nawiązuje do ciężkich lat dla tej rodziny podczas I wojny światowe i niestety bolesnej w konsekwencjach epidemii grypy hiszpanki.
"Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli" Ałbena GrabowskaPowieść zaczyna się w momencie, gdy na świat przychodzą dwie bliźniaczki w rodzinie Winnych - Maria i Anna. Niestety ich dzień urodziny będzie też niestety dniem śmierci mamy dziewczynek. Jest czerwiec 1914 roku, Stanisław Winny opłakując śmierć żony z ciężkim sercem patrzy w przyszłość swojej rodziny, bowiem oprócz osieroconych bliźniaczek ma jeszcze dwóch synów. Najbliższa rodzina zarówno bracia jak i rodzice Stanisława stawiają czoło tragedii i nie pozostawiają go bez pomocy.
Niestety na horyzoncie pojawia się widmo straszliwej wojny, która zaczęła ogarniać kraj. Rodzina Winnych jednoczy siły ale nawet w najśmielszych snach nie jest w stanie przewidzieć co złego przewidział dla nich los.

Początkowo powieść toczy się wokół całej rodziny Winnych, by potem głównie skupić się na osieroconych bliźniaczkach. Dziewczynki dorastają otoczone miłością rodziny i swoją wzajemną bliźniaczą więzią. Ania i Mania są zawsze razem ale to właśnie Ania urodziła się ze specjalnym darem, którego początkowo rodzina wydaje się nie zauważać bądź lekceważyć.

Pani Ałbena stanęła na wysokości zadania i stworzyła niesamowitą sagę rodzinna z całą gamą postaci, począwszy od rodziców i dziadków poprzez wujków i ciotki, by dobrnąć oczywiście do dzieci i wnuków. Ja osobiście początkowo byłam zła na Stanisława za jego wydawało mi się słabość, uwielbiałam od samego początku babcię Bronisławę i oczywiście pokochałam dziewczynki Manie i Anie. No ale to co najbardziej mnie uwiodło i niesamowicie zaskoczyło to dziadek Antoni. Początkowo drobny pijaczek nie zawadzający nikomu i też nie przyciągał zbytnio mojej uwagi, ale podczas wojennych tragedii okazał się wspaniałym bohaterem i obrońcą rodziny.

Niesamowita saga, wspaniała rodzina, cała gama uczuć oraz wartka akcja z niespodziewanymi jej zwrotami to doskonały przepis na arcydzieło literackie i wieczory pełne emocji. Właśnie to wszystko zagwarantowała czytelnikom Pani Ałbena Grabowska w pierwszym tomie swojej wciągającej sagi "Stulecie Winnych, Ci, którzy przeżyli".
Czyta się ją dosłownie jednym tchem, a minus który oczywiście i z zaskoczeniem nagle dostrzegłam to tylko to, że tak szybko się skończyła.
 

Pani Ałbena Grabowska nie tylko skradła moje serce ale zagarnęła wieczory i noce.
To powieść w której jeśli się nie zakochacie to z pewnością bez opamiętania oddacie jej kilka wieczorów lub zarwanych nocy. No i nareszcie moje ulubione zdanie, jak ja uwielbiam je pisać, otóż "Stulecie Winnych" to jedna z najpiękniejszych powieści, którą miałam przyjemność czytać!
POLECAM bardzo gorąco i obiecuję pełen wachlarz emocji!
"Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli" Ałbena Grabowska 

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana  




Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:

- "Gra w kolory III" - FIOLETOWY
- "Pod hasłem" - "Dla..." czyli dedykacje =>
- "Grunt to okladka" - PARA
- "Z półki",
- "Czytelnicze Igrzyska 2017 (28)
- "Wyzwanie czytelnicze 2017" - LICZBA
 
 
 
 
 
Mam to szczęście, że jeszcze przede mną
DWA pozostałe tomy tej
cudownej Sagi rodzinnej.
 
"Stulecie Winnych" Ałbena Grabowska:
I. Ci, którzy przeżyli,
II. Ci, którzy walczyli,
III. Ci, którzy wierzyli.
 
"Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli" Ałbena Grabowska
 

"Wilcza księżniczka" Cathryn Constable

"Wilcza księżniczka" Cathryn Constable

Tytuł: "WILCZA KSIĘŻNICZKA"
Autor: Cathryn Constable


Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 11 października 2013 r.

Liczba stron: 272




Moja ocena 7/10


Kupiłam te książeczkę zwabiona prześliczną okładką i świetnie zapowiadającą się opowieścią. Miała też ona stanowić prezent dla mojej siostrzenicy ale musiałam oczywiście w pierwszej kolejności zapoznać się z treścią. Nie znałam wcześniej tej autorki a ponad to "Wilcza księżniczka" to jej debiut, który została bardzo dobrze odebrany przez czytelników z Wielkiej Brytanii. Zatem wszystko zapowiadało się znakomicie i z wielkim entuzjazmem podeszłam do tej młodzieżowej powieści.
 
"Wilcza księżniczka" autorstwa Pani Cathryn Constable to urocza i bajeczna opowieść o trzynastoletniej Sophie, uczennicy angielskiej szkoły dla dziewcząt. Osierocona dziewczynka jest raczej zamknięta i samotna a jej jedynym marzeniem jest wycieczka do Rosji. Dlatego, gdy pewnego dnia wraz z dwiema koleżankami Delfiną i Marianną wygrywają wycieczkę do Petersburga, pękają z radości i podniecenia.
"Wilcza księżniczka" Cathryn ConstablePrzygoda jednak zaczyna się dopiero gdy przez dziwny zbieg okoliczności dziewczęta trafiają złotego pociągu tylko po to by wysiąść gdzieś w Rosyjskiej głuszy otoczonej ciemnym lasem. i to jest dopiero początek niesamowitych przygód trzech przyjaciółek, bowiem ich kolejnym przystankiem okazuje się Pałac Zimowy Wołkońskich.
Dodatkowej aury tajemniczości dodaje srebrzysty śnieg okalający ów Pałac oraz niesamowite wycie wilków, które podobno bez obaw podchodzą do bram.
Dziewczęta początkowo podniecone całą przygodą zaczynają dostrzegać różne detale, które niestety sprawiają tylko że powieść zaczyna nabierać elementów grozy.
 
Autorce z powodzeniem udało się zbudować niesamowite napięcie, bowiem ta zupełnie niewinna wycieczka do Rosji nagle zmienia się w fascynującą i przerażającą jednocześnie przygodę. Do tego jeszcze wstrząsająca opowieść o wilkach, którą w pewien sposób uwierzytelnia dochodzące z lasu ich wycie.
Ponad to tajemnicze historie mieszkańców Pałacu, skrywane skrzętnie przed dziewczynkami nagle wychodzą na światło dzienne i wszystkie elementy zaczynają powoli układać się w jedną zaskakującą całość.
 
Przyznaję że autorce znakomicie udało się zbudować niesamowitą baśniową atmosferę połączoną z przygodą i odrobinką sensacji. Natomiast lekkie i przyjemnie pióro autorki sprawia, że powieść czyta się bardzo przyjemnie i z narastającym zainteresowaniem.
"Wilcza księżniczka" to powieść przeznaczona dla nastolatków i jestem pewna że znajdzie ona wśród nich swoich fanów. Niesamowita aura baśni, odrobina magii i powiew przygody z nutką sensacji to moim zdanie bardzo przyjemna mieszanka, która z pewnością zadowoli nie jednego młodzieżowego czytelnika.
Polecam!
 
Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana


"Wilcza księżniczka" Cathryn Constable


Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:

- "Gra w kolory III" - FIOLETOWY

- "Pod hasłem" - "Dla..." czyli dedykacje =>
- "Z półki",
- "Czytelnicze Igrzyska 2017 (27)
- "Wyzwanie czytelnicze 2017" - osoba

27 czerwca 2017

"Ballada o ciotce Matyldzie" Magdalena Witkiewicz

"Ballada o ciotce Matyldzie" Magdalena Witkiewicz

Tytuł: "BALLADA O CIOTCE MATYLDZIE"
Autor: Magdalena Witkiewicz


Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 9 marca 2016 r.

Liczba stron: 320



Moja ocena 8/10



Nie wiem co jest w tej okładce, ale to jedna z tych książek, która dosłownie mnie przyciągała do siebie swoim wyglądem. Moja mama całe życie mnie uczyła - "Joasiu nie oceniaj książki po okładce!" i oczywiście nie miała na myśli tylko książek :-). Przyznaję jednak, że w tym przypadku to okładka zagrała pierwsze skrzypce, tytuł dośpiewał swoje, a dyrygent w postaci autorki zagwarantował resztę.
No i tak oto nabyłam kolejną powieść Pani Magdaleny Witkiewicz, którą dodatkowo zdobi jej osobista dedykacja, napisana specjalnie dla mnie oczywiście :-)

"Ballada o ciotce Matyldzie" autorstwa Pani Magdaleny Witkiewicz to jak już sam tytuł podpowiada opowieść w której owa ciotka zajmuje ważna jak i nie najważniejsze miejsce. Powieść zaczyna się od tego, iż sama ona autorytatywnie stwierdza, że postanowiła właśnie już umrzeć i nikt z jej otoczenia nie śmiał nawet w to wątpić.
Joanna nazywana przez wszystkich Joanką najbardziej przeżywa postanowienie swojej ukochanej ciotki. Starsza Pani natychmiast sprowadza myśli dziewczyny na oczywiste dla niej tory, wypowiadając zdania, które rozbawiły mnie niesamowicie swoją prostotą i najzwyklejszym życiowym realizmem.
No i tak już pozostało do końca tej powieści. Ciotka Matylda skradła moje serce, a jej życiowe prawdy towarzyszą zarówno bohaterom, jak i czytelnikom od pierwszej przeczytanej strony.
"Ballada o ciotce Matyldzie" Magdalena Witkiewicz
Joanka zmaga się z codziennymi sprawami, które przynosi jej życie czyli małżeństwo, narodziny upragnionego dziecka, praca oraz mąż czy nie mąż, bo właściwie to nie wiadomo kim on bywa podczas tych sporadycznych wizyt w domu.
Pojawiają się też przyjaciele, na których jak widać zawsze można liczyć, a wraz z nimi do życia Joanki wkraczają z impetem po raz kolejny konsekwencje życiowych wyborów ciotki Matyldy i tajemnica pewnej piekarni.
Sama ciotka natomiast tak jak obiecała zerka i kontroluje wszystko z góry, a jedyne nieudogodnienie jakie w tej chwili ma, to problem z tym jak tu skontaktować z Joanką stąd z góry.
   
To już staje się powoli dla mnie regułą i z przyjemnością stwierdza, że spotkanie z tymi bohaterkami to była prawdziwa przyjemność, a Pani Magdalena Witkiewicz po raz kolejny udowodniła swój kunszt literacki. "Ballada o ciotce Matyldzie" to nic innego jak uroczy i dowcipny dowód na to, że w życiu jest najważniejsza rodzina, przyjaciele no i miłość. Bohaterki natomiast konsekwentnie udowadniają, że siła drzemie w nas kobietach zawsze i wszędzie, trzeba tylko pozwolić jej działać. Dlatego warto pochylić się nad tą powieścią i poświęcić jej chwilkę, bowiem wnosi ona znacznie więcej niż można by pozornie się po niej spodziewać.

No i na koniec żeby tradycji stało się zadość Pani Magdalena standardowo funduje czytelnikowi ogromną dawkę emocji, która w różnych powieściach wywołuje różne efekty. Bywa to złość czasami nawet wściekłość ale przede wszystkim radość, śmiech i łzy.
Co w tej powieści autorka funduje na zakończenie to już pozostawiam waszym subiektywnym odczuciom. Dla mnie to była niesamowita dawka pozytywnej energii i siły jaką może dać obcowanie z bliskimi. Polecam!
 
Dziękuję Pani Magdaleno, ja bawiłam się świetnie i do "zobaczenia" w innej powieści.


Polecam bardzo gorąco
Zaczytana Joana





Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Gra w kolory III" - NIEBIESKI,

- "Pod hasłem" - "Dla..." czyli dedykacje =>
- "Z półki",
- "Czytelnicze Igrzyska 2017 (26)
- "Wyzwanie czytelnicze 2017"
- Czytam książki polskich autorów - Magdalena Witkiewicz







Kolejna pozycja do mojego wyzwania
Czytam książki polskich autorów - Magdalena Witkiewicz



Pozostałe książki Pani Magdy już nabyłam, ale przyjemność czytania będę sobie dozować


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...