25 maja 2016

"Małżeństwo z rozsądku" Jo Beverley

"Małżeństwo z rozsądku" Jo Beverley


Tytuł: "MAŁŻEŃSTWO Z ROZSĄDKU"
Autor: Jo Beverley

Wydawnictwo: BIS
Data wydania: rok 2005


Liczba stron: 352




Moja ocena 7/10



Maj w tym roku mam wyjątkowo miłosno - romansowo - ślubny, bowiem kolejna książka w tym charakterze. Niech nie zmylą Was pozory - ja nie narzekam, a wręcz przeciwnie. Otrzymałam tak dużą dawkę pozytywnej energii dzięki tym lekturom, że mogłabym rozdzielić na kilka osób i jeszcze by mi zostało.
 
"Małżeństwo z rozsądku" Jo BeverleyKsiążkę autorstwa Jo Beverley miałam przyjemność trzymać w ręku pierwszy raz ale sięgając po romans historyczny wiedziałam na co się decyduję, zatem nic mnie raczej nie zaskoczyło ale i też nie zawiodłam się.
 
Główna bohaterka to oczywiście (jak to w romansach) piękna i młoda  Eleonora Chivenham, która w wyniku okrutnej intrygi swojego bezwzględnego brata zostaje niestety wykorzystana i poniżona. Los na szczęście sprawia, że dostrzega ona dla siebie światełko w tunelu, a jest nim oczywiście małżeństwo. Dziewczyna początkowo jest przerażona tym wyjściem z sytuacji ale niestety jej pozycja i wrogie nastawienie brata nie pozostawiają większego wyboru. Tajemniczy nieznajomy kandydat na męża okazuję się najlepszym rozwiązaniem. Natomiast sam Nicholas Delaney, ów kandydat bez namysły postanawia ożenić się z nieznajoma mu dziewczyną by ratować honor rodziny.

Czy w tym małżeństwie z rozsądku znajdzie się miejsce na jakiekolwiek uczucia ? Zwłaszcza że dla Eleonory pocieszeniem staje się fakt, iż przyszły małżonek często wyjeżdża co ułatwi unikanie go. Natomiast dla Nicholasa niespodziewana żona zupełnie nie stanowi problemu, ponieważ całkowicie jest oddany i pochłonięty tajną misją dla kraju.
 
"Małżeństwo z rozsądku" Jo BeverleyPoczątek tej niby słodkiej powieści, przyznaję był odrobię dramatyczny i zdziwiłam się czytając owe wydarzenie co tylko zachęciło mnie do dalszej lektury. Początkowo irytowała mnie to eteryczne zniewolenie głównej bohaterki i miałam ochotę nią potrząsnąć, ale potem się zreflektowałam.
W dzisiejszych czas łatwo nam przejąć ster własnego życie niestety powieść toczy się w dziewiętnastowiecznej Angli kiedy to życiem kobiet głownie sterowali mężczyźni. Zatem uświadomiwszy sobie ten fakt zaczęłam zerkać na Eleonorę przychylniejszym okiem, a nawet pałać do niej sympatią.

Przyznaję zatem, że ów romans historyczny umilił mi wieczór, a jego kryminalno-sensacyjny charakter sprawił że nie znudził mnie.
Polecam więc "Małżeństwo z rozsądku" autorstwa Jo Beverley  z czystym sumienie i zapewniam, że spędzicie miło czas pamiętając jednak, że to mimo wszystko romans.
 
 

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:

- "Gra w kolory II" - RÓŻOWY,
- "Klucznik" - nr 3. - Rodzinne historie,
- "Grunt to okładka" - I ślubuję ci ...
- "Pod hasłem" - hasło na Maj to "Muzyczne tytuły" - Piosenka Żeglarska: "Małżeństwo z syreną". 

6 komentarzy:

  1. Niektóre romanse historyczne nie tylko przynoszą nam rozrywkę, ale mają także głębsze przesłanie. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Romanse czytam, ale historyczne jakoś omijał dużym łukiem więc i po ten raczej się sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko czytuję romanse historyczne, ale nie skreślam ich a skoro jeszcze wspomniałaś o wątku sensacyjnym to tym bardziej, może kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi mi to strasznie tanio i ... nie, nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam romanse historyczne. Kiedyś z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od czasu do czasu lubię przeczytać romans :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za treściwe odwiedziny :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...