Tytuł: "DWÓR W CZARTOROWICZACH"
Autor: Monika Rzepiela
Seria: SAGA POLSKA
Tom nr 1
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 13 września 2017
Liczba stron: 304
Moja ocena 6/10
Autor: Monika Rzepiela
Seria: SAGA POLSKA
Tom nr 1
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 13 września 2017
Liczba stron: 304
Moja ocena 6/10
Wystarczyło słowo SAGA i wiedziałam że jest już po mnie. Nie jest wielką tajemnicą jak bardzo lubię czytać sagi czy serie wydawnicze, dlatego gdy tylko mignęła mi na ekranie komputera SAGA POLSKA wiedziałam ze muszę podążyć tym śladem. Efektem czego jest oczywiście poniższa opinia i moja biblioteczka wzbogacona o dwie kolejne książki.
"Dwór w Czartorowiczach" autorstwa Pani Moniki Rzepiela to pierwszy to Sagi, która przenosi czytelnika do dziewiętnastowiecznej Polski i ówczesnego życia codziennego w dworkach szlachty.
Już na samym początku zapowiada się sielsko i anielsko, kiedy zaczynamy wczytywać się w beztroskie życie dwóch panienek z dworu. Urocza Ewa Jabłońska i równie sympatyczna Iga Branicka wychowały się w tytułowym Dworze w Czartorowiczach, który od pokoleń należał do rodziny Jabłońskich. Obie panienki nie tylko są ze sobą spokrewnione, ale również darzą się wzajemnie wielką sympatią i przyjaźnią. Pomimo to sporo je jednak różni pod względem majątkowym, co w owym czasie miało ogromny wpływ na życie i plany małżeńskie.
Dziewczęta zakochują się i obie bardzo chciałyby wyjść za mąż za wybranków swojego serca. Niestety nieoczekiwany splot wydarzeń sprawia, że należy wyjść z sielskiego i beztroskiego życia oraz dokonać stosownych i trudnych wyborów. Czy wszystko dobiegnie do szczęśliwego końca pozostawiam już bez odpowiedzi.
Przyznaję że powieść wciągnęła mnie błyskawicznie i nie miałam najmniejszej ochoty się z nią rozstawać. Jednak w moim obowiązku jest też poinformować lub przypomnieć, że jestem wielką fanką sag i często moje opinie są bardzo subiektywne.
Zagłębiając się w kolejne strony z życia uroczej Ewy i dynamicznej Izabeli miałam w pewnym momencie wrażenie, że znalazłam się w mojej ukochanej powieści "Nad Niemnem" Pani Elizy Orzeszkowej. Podobieństwo postaci i niektórych wątków wydawało mi się czasami wręcz uderzające. Nie wpłynęło to jednak w moim mniemaniu negatywnie na moją opinię, ale wręcz przeciwnie.
Przyznaję też że "Dwór w Czartorowiczach" Pani Monika Rzepiela z pewnością skierowała do czytelników, którzy lubią raczej sentymentalne historie, leniwie spacerujące w słońcu po polach i ogrodach tytułowego dworku.
Pomimo, że życie mieszkańców wydaje się sielskie, to autorka też starał się ukazać ówczesny świat aranżowanych małżeństw czy tez mezaliansów, jak i nieszczęśliwych miłości. Nie można tu jednak liczyć na błyskawiczne zwroty akcji, morderstwa i związane z tym silne emocje. Z drugiej jednak strony nie można też powiedzieć że w Dworku w Czartorowiczach nic się nie dzieje.
Dlatego też polecam te lekturę i to nawet bardzo, ale głównie czytelnikom, których interesuje saga rodzinna osadzona w XIX wieku i przedstawiająca raczej codzienne życie ówczesnej szlachty. Gwarantuję jednocześnie, że dla tego czytelnika powieść będzie wciągająca, a wieczory umilone towarzystwem bohaterów.
Ja osobiście bardzo lubię takie klimaty i wieczór spędzony w towarzystwie rodziny Jabłońskich był dla mnie wielką przyjemności, a powieść wciągnęła mnie rozkosznie.
Dlatego też bardzo się cieszę, że kupiłam jednocześnie oba tomy i z przyjemnością zasiądę zaraz do kolejnego
Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Pod hasłem"
Już na samym początku zapowiada się sielsko i anielsko, kiedy zaczynamy wczytywać się w beztroskie życie dwóch panienek z dworu. Urocza Ewa Jabłońska i równie sympatyczna Iga Branicka wychowały się w tytułowym Dworze w Czartorowiczach, który od pokoleń należał do rodziny Jabłońskich. Obie panienki nie tylko są ze sobą spokrewnione, ale również darzą się wzajemnie wielką sympatią i przyjaźnią. Pomimo to sporo je jednak różni pod względem majątkowym, co w owym czasie miało ogromny wpływ na życie i plany małżeńskie.
Dziewczęta zakochują się i obie bardzo chciałyby wyjść za mąż za wybranków swojego serca. Niestety nieoczekiwany splot wydarzeń sprawia, że należy wyjść z sielskiego i beztroskiego życia oraz dokonać stosownych i trudnych wyborów. Czy wszystko dobiegnie do szczęśliwego końca pozostawiam już bez odpowiedzi.
Przyznaję że powieść wciągnęła mnie błyskawicznie i nie miałam najmniejszej ochoty się z nią rozstawać. Jednak w moim obowiązku jest też poinformować lub przypomnieć, że jestem wielką fanką sag i często moje opinie są bardzo subiektywne.
Zagłębiając się w kolejne strony z życia uroczej Ewy i dynamicznej Izabeli miałam w pewnym momencie wrażenie, że znalazłam się w mojej ukochanej powieści "Nad Niemnem" Pani Elizy Orzeszkowej. Podobieństwo postaci i niektórych wątków wydawało mi się czasami wręcz uderzające. Nie wpłynęło to jednak w moim mniemaniu negatywnie na moją opinię, ale wręcz przeciwnie.
Przyznaję też że "Dwór w Czartorowiczach" Pani Monika Rzepiela z pewnością skierowała do czytelników, którzy lubią raczej sentymentalne historie, leniwie spacerujące w słońcu po polach i ogrodach tytułowego dworku.
Pomimo, że życie mieszkańców wydaje się sielskie, to autorka też starał się ukazać ówczesny świat aranżowanych małżeństw czy tez mezaliansów, jak i nieszczęśliwych miłości. Nie można tu jednak liczyć na błyskawiczne zwroty akcji, morderstwa i związane z tym silne emocje. Z drugiej jednak strony nie można też powiedzieć że w Dworku w Czartorowiczach nic się nie dzieje.
Dlatego też polecam te lekturę i to nawet bardzo, ale głównie czytelnikom, których interesuje saga rodzinna osadzona w XIX wieku i przedstawiająca raczej codzienne życie ówczesnej szlachty. Gwarantuję jednocześnie, że dla tego czytelnika powieść będzie wciągająca, a wieczory umilone towarzystwem bohaterów.
Ja osobiście bardzo lubię takie klimaty i wieczór spędzony w towarzystwie rodziny Jabłońskich był dla mnie wielką przyjemności, a powieść wciągnęła mnie rozkosznie.
Dlatego też bardzo się cieszę, że kupiłam jednocześnie oba tomy i z przyjemnością zasiądę zaraz do kolejnego
Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana
Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Pod hasłem"
- "Gra w kolory" - FIOLETOWY- "Z półki"
- "Wyzwanie czytelnicze 2018
- "Wyzwanie czytelnicze 2018
- "Czytelnicze Igrzyska 2018
Czytałam i mnie również bardzo się ta książka podobała.:)
OdpowiedzUsuńPolecam :-)
OdpowiedzUsuńSuper, muszę pożyczyć. Z opisu wydaje mi się podobna do książek Szepielak, zwłaszcza "Znów nadejdzie świt". Dzięki za polecenie. Pozdrawiam. Ola
OdpowiedzUsuńPolecam się i za chwilkę będzie recenzja tomu numer 2
UsuńNie znam, nie słyszałam... A oprócz 'Nad Niemnem' do jakiejś sagi byś porównała Asiu?
OdpowiedzUsuńEwelinko, może odrobinę "Noce i dnie" ale to już trochę naciągane. Ta poweiść bardzo mi przypomina "Nad Niemnem" i klimat związany z tą powieścią
UsuńCieszę się, że książka Ci się spodobała. Pewnie znajdzie uznanie wśród wielu wielbicieli takich klimatów. Ja jednak wole dynamiczną akcję :)
OdpowiedzUsuńTak przyznaje się - ja jestem fanką Sagi i jestem jej wierna od kilku lat. Czytałam już wiele Sag i nadal mi się to nie nudzi :-)
Usuń