środa, maja 03, 2023

"Mennonitka i hrabia" Sylwia Kubik

"Mennonitka i hrabia" Sylwia Kubik

 

"Mennonitka i hrabia" Sylwia Kubik

Pierwsza na świecie powieść obyczajowa o mennonitach.
Czy można przejść obojętnie obok takiego literackiego wydarzenia?
Moim zdanie nie, nie można!

Sylwia Kubik - Pisarka z Powiśla tym razem zaprasza swoich czytelników do świata mennonitów. Czytelni przenosi się na Żuławy do roku 1878 i wraz z główną bohaterką wyrusza w podróż o miłości i wierze ponad podziałami.

Mennonici, jak donosi autorka, stanowili zamkniętą społeczność, do której niechętnie wpuszczali obcych. Żyli przede wszystkim wiarą i pracą oraz zasadami przekazywanymi od pokoleń. To właśnie dla tej wiary opuścili swoją ojczyznę i chronili ją jak najcenniejszy skarb.

Główna bohaterka to młodziutka dziewczyna Gretchen, która jest właśnie mennonitką, wierną rodzinie i tradycji. Odnajduje szczęście w swojej codzienności i nie wyobraża sobie żeby żyć inaczej. Czasami jedna przemyka jej przez myśl niespieszna wizja swojej przyszłości, ale nie pragnie jeszcze wychodzić za mąż. Wszystko oczywiście się zmienia, kiedy niespodziewanie na jej spokojnej, wypełnionej codzienną rutyną drodze życiowej, pojawia się tytułowy hrabia.

Uczucie pomiędzy mennonitką i polskim szlachcicem, oczywiście nie jest możliwe, ale ktoś postanowił spleść nici losu tych dwojga, chociażby na chwilę.

"Miłość jest ulotna... Człowiek się zauroczy, zachwyci, świata poza ukochaną nie widzi, a później przychodzi codzienność, w której trzeba czegoś więcej."

Tajemnicą żadną nie jest, że uwielbiam powieści obyczajowe, zwłaszcza te z wątkiem historycznym. Z ogromną zatem przyjemnością przeniosłam się na Żuławy do mennonickiej rodziny z 1878 roku.
Sylwia Kubik podarowała mi podróż w czasie, dzięki której miałam możliwość oglądać oczami wyobraźni codzienne życie tej wyjątkowej społeczności. Ich codzienne rytuały, zażyłości rodzinne i sąsiedzkie oraz społeczność działającą niczym dobrze naoliwiona machina.

Ta powieść to nie tylko opisy życia mennonitów, ale mam wrażenie, że to również lekcja akceptacji drugiego człowieka. Czytelnik jak na tacy widzi od razu różnice pomiędzy nimi a nami, ale z drugiej strony ma również możliwość spojrzenia na życie z innej, mennonickiej perspektywy.
Sylwia Kubik stworzyła nie tylko wciągającą powieść obyczajową z historią w tle i miłością, która nie miała prawa zaistnieć. Sylwia podała nam na tacy w obyczajowej oprawie opowieść o tak ważnych tematach jak miłość, wiara i szacunek dla drugiego człowieka.

"Mennonitka i hrabia" trzymała mnie w napięciu od początku do samego końca i z każdą przewróconą kartką miałam wrażenie że to już, że to teraz, wydąży się to coś. Zachwyciła mnie niesamowicie silna wola trwania w wierze mennonickiej i wzajemny szacunek dla każdego członka tej społeczności.
Przyznaję, że najbardziej gnała mnie chęć poznania losów miłości, pomiędzy głównymi bohaterami, ale również zaskoczyła chęć oglądania życia owych mennonitów.
 
Uczucie między mennonitką i szlachcicem nie jest możliwa, zatem jak ocalić te dwa pałające do siebie niespodziewanym żarem serca. W tak hermetycznym społeczeństwie wydaje się to całkowicie bez przyszłości.
Ja już znam zakończenie. Powieść wydaje się taka niespieszna, biegnąca spokojnym życiem mennonitów, ale ja doczytałam się do końca naprawdę z bijącym i odrobinę  podenerwowanym sercem. Oczywiście nie mogę Wam zdradzić go, żeby nie odbierać przyjemności obcowania z tymi bohaterami, bo ja już za nimi tęsknię.

Z ogromną przyjemnością ślę ukłon w stronę wydawnictwa SKARPA

WARSZAWSKA, które zadbało nie tylko o godną oprawę powieści Pani Sylwii Kubik, ale również o komfort czytelnika.

Piękna okładka niczym z baśni, 
w mgnieniu oka przyciąga wzrok. To co jednak dla mnie jest najistotniejsze, to odpowiednia czcionka, która najmocniej wpływa na komfort czytania. Widać, że Panie/Panowie z wydawnictwa Skarpa Warszawska sami dużo czytają, ponieważ zadbali zarówno o czcionkę, odpowiednie marginesy oraz barwę kartek, co sprawiło że książka praktycznie sama się czytała.

Autorka stanęła na wysokości zadania i znowu zagrała na uczuciach i emocjach czytelników, niczym wyśmienity wirtuoz. Natomiast ja spędziłam zdecydowanie baśniowy weekend majowy razem z Gretchen i Józefem.
Jedyny minus, jaki znalazłam to brak strony numer 321, bowiem książka ma ich dokładnie 320 sztuk i niestety ani strony więcej.
Siedzę i już tęsknię za bohaterami, a Wam którzy jeszcze nie czytaliście powieści "Mennonitka i hrabia" autorstwa Sylwii Kubik już zazdroszczę, że macie ją dopiero przed sobą.

Zdecydowanie polecam

Zaczytana Joana



Bardzo dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska za zaufanie i możliwość przeczytania tej książki. 

Natomiast Pani Sylwii Kubik dziękuję, za tę w każdym calu wyjątkową powieść, która umiliła mi długi majowy weekend.

Metryczka:

Tytuł: "Mennonitka i hrabia"

Gatunek: Powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Str. 320

Data wydania: 26 kwietnia 2023 r.
Moja ocena: 9/10





Ulubione cytaty z powieści:
~~~
"Miłość jest ulotna... Człowiek się zauroczy, zachwyci, świata poza ukochaną nie widzi, a później przychodzi codzienność, w której trzeba czegoś więcej."
~~~
"Pojawił się u nas chwilowo, w wyniku wypadku hrabiego, i tak jak się pojawił, tak zniknie, a my wrócimy do swojego życia."
~~~
"Nikt nigdy głośno nie krytykował jego przyjaciela, ani nikogo z jego otoczenia.
Zawsze znajdowano odpowiednie wytłumaczenie dla gburowatych czy protekcjonalnych zachowań."
~~~
"Zauważ, że jest też ogromna przepaść między nimi, a nami. I jest to wykształcenie. U nich od niedawna funkcjonują szkoły, z których mogą korzystać chłopi. My mieliśmy tę możliwość od bardzo dawna."
~~~





Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.







Copyright © 2016 Epilog - zaczytana Joana , Blogger