sobota, lutego 03, 2024

"Lato, gdy mama miała zielone oczy" Tatiana Tibuleac

"Lato, gdy mama miała zielone oczy" Tatiana Tibuleac

"Tego ranka, gdy nienawidziłem jej bardziej niż kiedykolwiek,
mama skończyła trzydzieści dziewięć lat.
Była mała i gruba, głupia i brzydka."

Tak zaczyna się powieść "Lato, gdy mama miała zielone oczy" autorstwa Pani Tatiany Tibuleac. Zaskoczył mnie taki początek, a dokładniej rzecz ujmując, to ten negatywnie nasycony ton, który towarzyszył mi już do samego końca. Na moje odczucia miał również wpływ fakt, że czytałam książkę, leżąc umęczona grypą. Z pewnością i to wpłynęło na mój odbiór tej powieści i mało pozytywne nastawienie.
„Z kimś, kto odpychał mnie nogą jak psa,
gdy byłem gotów być psem tylko po to,
by mnie pogłaskano."
Notka od wydawcy podpowiada:
Aleksy, kipiący gniewem nastolatek, po ukończeniu szkoły zamierza pojechać z kolegami do Amsterdamu, zamiast tego jednak udaje się z matką na wieś do Francji. Mają spędzić razem lato. Ich trudna relacja powoli się odmienia, aż w końcu – na krótko – przechodzi w autentyczną bliskość.
Po latach, już jako uznany artysta, Aleksy powraca pamięcią do dni spędzonych z mamą i w swoim wściekło-lirycznym monologu stopniowo – w serii retrospekcji i narkotycznych malarskich wizji – dociera do istoty tego, co wówczas przeżywał i czuł.

Powieść ta zostawiła we mnie ogromny znak zapytania. Nie umiem określić czy mi się podobało czy nie. Ta dawka tak skrajnie nasyconych uczuć bohaterów sprawiła, że ta malutka, bo zaledwie 152 stronicowa powieść zajęła mi aż 3 dni.
Siadałam do niej i po chwili odkładałam by odpocząć. Emocje targały nie tylko bohaterami ale ewidentnie również mną.
Już wiem, ze to nie będzie moja ulubiona powieść, ale nie zmienia to faktu, iż książka jest bardzo wartościowa i wypełniona po brzegi emocjami do przemyślenia. 

Przeczytałam powieść Pani Tatiant Tibuleac w ramach zadania czytelniczego na luty 2024 w Dyskusyjnym Klubie Książki. Mam przyjemność uczestniczyć w spotkaniach DKK, które odbywają się raz w miesiącu w naszej bibliotece w Tczewie. Od roku jestem uczestniczką i dzięki DKK poznałam wiele wyjątkowych powieści.

Pozdrawiam

Zaczytana Joana

BOOKIECIARNIA


👉W tym roku postanowiłam przeczytać 100 książek, ta jest 11/2024 💗




Metryczka:

Tytuł: "Lato, gdy mama miała zielone oczy"
Autor: Tatiana Tibuleac

Gatunek: Literatura piękna
Stron: 152

Data wydania: 5 sierpnia 2021 r.
Moja ocena 7/10








Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

czwartek, lutego 01, 2024

Loteria Czytelnicza na Luty 2024

Loteria Czytelnicza na Luty 2024

 

LOTERIA CZYTELNICZA



RUSZYŁA LOTERIA czytelnicza w lutym
Wylosowane hasło na ten miesiąc to:
>>Kwitnące okładki książek<<


ZASADY
Zasady są bardzo proste 🙂
Uzbierała dla Was całą listę tematów czytelniczych i każdego PIERWSZEGO dnia nowego miesiące będę LOSOWAĆ dla Was TEMAT, do którego będziemy szukać książek.

KOŁO RATUNKOWE
Jeśli komuś podany temat nie przypadnie do gustu to zapraszam do koła ratunkowego, a jest nim BARWNE CZYTANIE.
W lutym czytamy książka z CZARNĄ okładką


Zapraszam do zabawy
Zaczytana Joana

Przykłady












poniedziałek, stycznia 29, 2024

"Motherless" Magdalena Bartnicka

"Motherless" Magdalena Bartnicka

 


Ta książka zaskoczyła mnie bardzo, ale jeszcze bardziej cieszę się, że wpadła w moje ręce.
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Bartnickiej i po tej uczcie literackiej, wiem już że nie ostatnie.

Jak podpowiada nam notka od wydawcy - Miłość nie zawsze jest prosta. I to nie tylko ta między dwojgiem partnerów, szczególnie jeśli ich związek nie przystaje do „norm”. Także ta, która zdawałaby się naturalna – miłość matki do swoich dzieci. Książka przedstawia równolegle kilka różnych historii o miłości, odrzuceniu, nienawiści, pojednaniu. Pokazuje poplątane ludzkie losy i to, jak trudno jest się odnaleźć w życiu komuś, kto czuje się pozbawiony korzeni. Narratorem powieści jest znany już czytelnikom książek autorki Sasza Nowicki, którego potoczny, nieraz dosadny styl ubarwia lekturę humorem.
„Niektórych marzeń nie spełniłam i już nie spełnię,
...nie czekaj ze spełnianiem marzeń.
Nasz czas jest zawsze krótszy, niż się wydaje."
Po przeczytaniu tej powieści siedziałam jeszcze chwilę by poukładać natłok myśli, który we mnie pozostał. Sama nie potrafię tego wytłumaczyć, ale lektura zostawiła we mnie ogromy ładunek emocjonalny, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Uwielbiam takie właśnie powieści, których teoretycznie łatwa i przyjemna fabuła, niesie ze sobą swego rodzaju wiry w których czają się całe gamy uczuć. Tutaj dokładnie tak właśnie było. Jest to bowiem książka o miłości pomiędzy Saszą i Kamile, o miłości która ma swoje wzloty i upadki. Upadki oczywiście spowodowane różnymi czynnikami z zewnątrz, a głównie brakiem akceptacji różnej.

Mam tutaj na myśli nie tylko sprawę seksualności i poglądów w tym względzie, ale również spełnianie oczekiwań naszych rodziców. Zazwyczaj mają oni już gotowy plan na życie dzieci, a kiedy te dorastają i zaczynają spełniać swoje marzenia, zaczynają się zgrzyty.

Jak cudownie prawdziwa jest ta powieść i jak cudownie wciągająco ją pochłaniałam. Jest dla mnie tegorocznym i bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Wcześniej nie znałam twórczości autorki, zatem nie wiedziałam czego się spodziewać. Tytuł odrobinkę mi coś sugerował, ale okładka wszystko wywróciła do góry nogami
Ach jak cudownie, ponieważ czytając odkrywałam strona za stroną wyjątkowo pochłaniającą lekturę.

RELACJA - to jest moim zdanie główna bohaterka tej powieści. Dominuje definitywnie relacja matka-syn, ale w dwóch różnych odsłonach. =>Sasza boryka się z brakiem akceptacji ze strony matki. =>Kamil natomiast zmaga się z demonami, które zamieszkały w jego głowie po odejściu jego matki, gdy ona miał zaledwie 5 lat.
=>No i oczywiście główna relacja pomiędzy Kamilem i Saszą, na której kładą się się cieniem, oczywiście obie powyższe.
Jakby tego było mało, to autorka dodatkowo porusza tematy takie jak biseksualność czy etykietowanie spraw lub ludzi. Bardzo szybko przychodzi nam ocena innych, a nawet automatyczne osądzanie bez wykazywania nawet najmniejszego trudu wysłuchanie drugiej strony.

Pani Magdaleno bardzo dziękuję za zaufanie i mam nadzieje, a właściwie to ja już to wiem, że "Motherless" to nie jest nasz ostatnie literacki spotkanie.
Polecam Wam te powieść z całego serca i gwarantuję cały wachlarz uczuć. Uczuć pomiędzy partnerami, uczuć pomiędzy dzieckiem i ich rodzicami oraz uczuć pomiędzy rodzicielstwem a spełnianiem własnych marzeń. Tutaj jest wszystko i nawet więcej niż się spodziewałam
Dziękuję i polecam bardzo


Pozdrawiam

Zaczytana Joana

BOOKIECIARNIA


👉W tym roku postanowiłam przeczytać 100 książek, ta jest 8/2024 💗





Metryczka:

Tytuł: "Motherless"
Autor: Magdalena Bartnicka

Gatunek: Literatura obyczajowa
Wydawnictwo: E-bookowo
Stron: 367 e-book

Data wydania: 10 października 2023r.
Moja ocena 8/10








Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

sobota, stycznia 27, 2024

"Słona wanilia 2" Artur Tojza

"Słona wanilia 2" Artur Tojza

Jak wspomniałam wczoraj, bardzo lubię od czasu do czasu zerknąć do literatury młodzieżowej. Tym razem moje oczy skierowałam w stronę e-booka od Artura Tojzy i jego dwutomowej powieści dla młodzieży.

"SŁONA WANILIA 2" - Minął miesiąc od burzliwych wydarzeń z końca wakacji. Głowę Amandy zaprząta wiele trosk. Problemy sercowe przyjaciół, zbliżająca się osiemnastka i związane z nią oficjalne wejście w dorosłe życie. Jednocześnie udaje jej się stopniowo zbliżyć do Tomka, który wyraźnie zmienił się w ostatnim czasie. Tymczasem na horyzoncie pojawia się nieoczekiwane zagrożenie w postaci dziewczyny, której chłopak również wpadł w oko. Czy przyjaźń członków Klubu Pomocników przetrwa kolejną nawałnicę?
„Zazdrość jest niczym sól.
W niewielkich dawkach jest zdrowa,
a nawet potrzebna, ale łatwo z nią przesadzić”.
Słyszałam kiedyś o klątwie drugiego tomu i z przyjemnością donoszę, że nie dotyczy ona powieści "Słona wanilia 2" autorstwa Artura Tojzy.
Jak wiecie pierwsza jej część spodobała mi się i mimo, że to powieść dla młodzieży, wyśmienicie się w niej odnalazłam.

Znani mi już bohaterowie rozwijają się i dojrzewają do pewnych decyzji na oczach czytelnika. Autor przeplata ich problemy z humorystycznymi dialogami co sprawia, że czyta się tę powieść lekko i z przyjemnością.
Nie myślcie jednak, że jest tak całkiem cukierkowa, bowiem autor zwraca również uwagę na ważne tematy. Jak na dłoni widać w powieści, czym kończy się ocenianie ludzi tylko po jego wyglądzie i jakie to może mieć konsekwencje. Dotyczy to oczywiście tak samo dorosłych, jak i młodzież.

Tutaj pierwsze skrzypce gra Amanda i przyznaję, ze z przyjemnością poznawałam tę postać. Autor bowiem zadbał o każdy szczegół. Fabuła jest jasno określona, a jej niespodziewane zwroty nadają powieści tempa. Podobnie jak w pierwszej części, tak i tutaj bohaterowie utrzymują swój poziom. Autor zadbał o cały wachlarz uczuć i emocji, a młodzieżowy język oraz dowcipne dialogi utrzymują książkę na wciągającym poziomie.

Czy ta część była lepsza do poprzedniej?
NIE, ponieważ każda jest inna, mimo że to kontynuacja losów znanych mi już bohaterów. Pierwszy tom skupiała się na Tomku, a tutaj reflektory skierowane są na Amandę. Autor wspominał, że już tworzy trzeci tom i on będzie poświęcony oczywiście Annie.
Przyznaję, ze ta wiadomość mnie bardzo zaintrygowała, bo już zastanawiam się dlaczego Anna jest jaka jest i co się za tym kryje.
Polecam wam tę młodzieżową powieść w której słony smak łez, przeplata się z aromatycznym smakiem waniliowych uczuć.


Polecam

Zaczytana Joana

BOOKIECIARNIA


👉W tym roku postanowiłam przeczytać 100 książek, ta jest 7/2024 💗






Metryczka:

Tytuł: "Słona wanilia 2"
Autor: Artur Tojza

Gatunek: Literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Self publishing
Stron: 190 e-book

Data wydania: 06 grudnia 2023r.
Moja ocena 7/10








Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

piątek, stycznia 26, 2024

"Słona wanilia 1" Artur Tojza

"Słona wanilia 1" Artur Tojza

 


Bardzo lubię od czasu do czasu zerknąć do literatury młodzieżowej. Tym razem moje oczy skierowała w stronę e-booka od Artura Tojzy i jego dwutomowej powieści dla młodzieży.
"Słona wanilia" bo o niej mowa poczekała sobie do stycznie, bo miałam zamiar czytać ją w tramach wyzwania czytelniczego #barwneczytanie
W styczniu bowiem czytamy książki z białą okładką i jak widać oba tomy "Słonej wanilii" Artura Tojzy pasuje idealnie.

SŁONA WANILIA 1 - jak podpowiada notka od wydawcy, to jest Słodko-słona historia o licealistach, którzy z jednej strony mierzą się z nastoletnimi problemami, a z drugiej – muszą przedwcześnie dorosnąć, ponieważ najbliżsi, którzy powinni być dla nich opoką, zawodzą. Tomek jest wycofanym nerdem, siedzącym z nosem w komiksach oraz anime. Jego największą bolączką jest fakt, że urodził się w walentynki, których szczerze nie cierpi z wielu powodów. Pewnego razu niespodziewanie trafia do pomocy przy organizacji szkolnej imprezy walentynkowej, którą kierują dwie topowe uczennice - Amanda oraz Anna. Przyjaciółki wiodą z pozoru idealne życie i są

niedoścignionym wzorem dla innych. Jednak nic nie jest tym, czym się wydaje na pierwszy rzut oka.

Nie wiedział, jak boleśnie zaowocuje ono w przyszłości.
Jednak każde uczucie, nawet jeśli z początku słodkie,
musi mieć w sobie odrobinę soli.
A im szybciej to nastąpi, tym lepiej dla obu stron.”

Z przyjemnością stwierdzam, ze weszłam w tę powieść natychmiast już od pierwszej strony i tak zostało mi do końca. Jestem bardzo mile zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się, że perypetie miłosno-szkolne pewnej grupki młodzieży tak mnie wciągną. Przyznaję, że zarówno Tome, jak i obie dziewczyny Anna i Amanda, szybko zdobyły moją sympatię.

Teoretycznie jest to powieść dla młodzieży i o młodzieży, ale ja należąca już do grupy raczej dorosłej, bawiłam się z bohaterami równie wyśmienicie. Uważam, że autor przemyślał zarówno fabułę, jej tempo oraz postać każdej bohaterki czy bohatera tej powieści. Czytając tego e-booka miałam cały czas wrażenie, że wszystko jest na swoim miejscu i płynie z zaplanowanym nurtem. To uczucie sprawiło, że zagłębianie się w losy przyjaciół stało się jeszcze przyjemniejsze.

Artur Tojza przemyślał i wykreował bardzo fajnych bohaterów. Każdy otrzymał swój wyjątkowy styl i charakter, może też dlatego tak szybko ich polubiłam. Młodzieżowy język i momentami dowcipne dialogi, sprawił, że przyjemnie spędziłam czas. Przyznaję że książka jest odrobinę wyidealizowana, żeby nie powiedzieć cukierkowa, ale myśl ta przebiegła mi przez głowę tak szybko, że nie odebrała frajdy z czytania.

Podsumowując, jestem na tak i cieszę się, że ta powieść trafiła w moje ręce. Polecam ją głównie młodzieży, ale podpowiadam również rodzicom owej młodzieży. Jeśli szukacie książki z wartką akcją o nastoletnich problemach związywanych z poszukiwaniem swojego miejsca i miłości oczywiście, to "Słona wanilia" Artura Tojzy będzie znakomitym wyborem. Najlepszą oceną niech będzie fakt, że po przeczytaniu pierwszego tomu, natychmiast sięgnęłam po jego kontynuację, czyli "Słona wanilia 2", ale o tym już za chwilkę.

Polecam

Zaczytana Joana





Metryczka:

Tytuł: "Słona wanilia 1"
Autor: Artur Tojza

Gatunek: Literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Self publishing
Stron: 190 e-book

Data wydania: 25 września 2023r.
Moja ocena 7/10








Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie

na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

środa, stycznia 24, 2024

"Noc na Alasce" Sylwia Kubik

"Noc na Alasce" Sylwia Kubik

 


Tym razem Sylwia Kubik w nowej odsłonie i we współpracy z wydawnictwem HARDE. "Noc na Alasce", bo o niej mowa, to również zapowiedź nowego cyklu "HARDE BABKI".
Jest to powieść o silnej truckerce i szorstkim drwalu, których losy skrzyżowały się na Alasce, chociaż przyznaję, ze mnie w niej urzekło zupełnie co innego.

Jak donosi notka od wydawcy:
Daniela nie boi się wyzwań. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości rzutują na jej teraźniejszość i przyszłość, ale też sprawiają, że odważnie sięga po marzenia. Jednym z nich jest wyjazd do Jukonu. Ciekawość świata sprawia, że nie zagrzewa tam długo miejsca. Rusza na Alaskę. Podróż nie jest łatwa. Spotyka ją wiele niebezpiecznych przygód, a najgroźniejsza z nich ma na imię Jack.
Co ją tam czeka i kim jest tajemniczy drwal z leśnej głuszy?
Tego oczywiście Wam tutaj nie zdradzę :-)


"Noc na Alasce" to pierwszy tom z serii "Harde babki" i jednocześnie powieść, której powiedziałam TRZY razy TAK:
💙TAK - dzięki niej znalazłam się na ZLOCIE z jej autorką Sylwią Kubik.
💚TAK - wzięłam udział w Akcji HARDE BABKI - co widać na zdjęciu w ciągniku
siodłowym.
💛TAK - powieść bierze udział w Akcji "Styczeń z Nocą na Alasce i #czytelniczaloteria2024

"Noc na Alasce" to nie jest taka kubikowa powieść do jakich już nas autorka przyzwyczaiła. Sylwia udowadnia, że z Powiśla na Alaskę jest dosłownie kilka stron książki. Pisarka zaskakuje i nie tylko umiejscowieniem akcji swojej powieści, ale również zwrotami akcji.

Fabuła zaczyna się teoretycznie od hardej Danieli, która jest samodzielna i ceni sobie niezależność. Sprawny czytelnik bardzo szybko dostrzeże jednak, jakie cienie niesie za sobą główna bohaterka. Ona nie przejmuje się opiniami innych, ale ma żal do matki za faworyzowanie starszej siostry. Do siostry ma całkowicie uzasadnione pretensje, za to że na każdym kroku wykorzystuje matkę. Do tego dochodzą jeszcze kłopoty finansowe i mieszanka wybuchowa gotowa.

Z takim obciążeniom Daniela postanawia wyruszyć na Alaskę, żeby tylko podreperować swoje finanse. Sylwia Kubik zgotowała dla niej jednak całkowicie inny los i podpowiem tylko, że pewien tajemniczy drwal będzie miał w tym swój udział.
Mnie, mimo wszystko nie ten drwal zainteresował, ale historia oraz szare codzienne życie jego nietypowej rodziny. Zaczytywałam się wręcz w tych właśnie stronach, kiedy Daniela poznaje ich styl życia. Niesamowita historia i za to właśnie najbardziej cenie Sylwię, która w teoretycznie lekką i niedzielną powieść potrafi wpleść taki temat.

Jaki?
Oczywiście nie zdradzę, ale gwarantuje, ze autorka potrafi zaskoczyć i sprawić, ze fabuła wciąga. "Noc na Alasce" uprzyjemniła mi czytelniczy wieczór i sprawiła, że cykl "HARDE BABKI" bardzo mnie zaciekawił.
Będę go z pewnością wypatrywać, żeby przekonać się, która z nas zostanie jej kolejną bohaterką.

Polecam

Zaczytana Joana





Metryczka:

Tytuł: "Noc na Alasce"
Autor: Sylwia Kubik

Gatunek: Literatura obyczajowa
Wydawnictwo: HARDE
Stron: 304

Data wydania: 27 września 2023r.
Moja ocena 7/10








Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

Copyright © 2016 Epilog - zaczytana Joana , Blogger