Czy można sobie wyobrazić lepszy powrót? Raczej nie!
Od jakiegoś już czasu rozkochiwałam się w powieściach historycznych lub obyczajowych z tłem historycznym - różne portale, różnie to określają, ale wiecie co ja mam na myśli.
Kiedy zatem otrzymałam od wydawnictwa Czarna Owca powieść kryminalną, stwierdziłam, że to już najwyższy czas żeby przesiąść się na inny gatunek.
"FAMILIA" autorstwa Pana Mariusza Kanios to jak wcześniej wspomniałam powieść kryminalna, której Głowna akcja dzieje się na Sycylii.
To właśnie tam lecą na wakacje główni bohaterowie tej powieści. Iwona i Marek dają sobie ostatnią szansę na uratowanie małżeństwa. Dokładniej rzecz ujmując, to ona daje ją mężowi, który już od jakiegoś czasu zdradza żonę i pławi się w alkoholowym zamroczeniu. Włoch to przecież bajeczne miejsce, żeby się rozkochać, zrelaksować i dać jeszcze jedną szansę. Sycylia, zatem wydaję się być idealnym miejscem na nowy początek i pewnie tak właśnie by było, gdyby nie jeden incydent. Wszystko zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy Marek budzi się w hotelowym pokoju całkowicie sam, a Iwona i Alicja, ich nastoletnia córka, znikają bez śladu.
Mężczyzna ma dwa zadania, po pierwszy wytrzeźwieć jak najszybciej, a po drugie zlokalizować swoją żonę i córkę, jak najszybciej, bo każda minuta zwłoki oddala go od nich bez nadziei na ponowne spotkanie.
Od tej pory zaczyna się emocjonalny rollercoaster, a fabuła powieści zmienia bieg akcji co kilka stron. Marek nie tylko musi się spieszyć, bo czas jest tutaj najistotniejszym czynnikiem, ale musi również zdecydować komu może zaufać. Jak się bowiem okazuje, każda napotkana osoba ma coś do ukrycia i niekoniecznie ma uczciwe zamiary.
Odpowiadając zatem na wcześniej zadane pytanie, czy można sobie wyobrazić lepszy powrót do powieście kryminalnych? NIE - nie ma lepszej powieści niż ta właśnie, czyli "FAMILIA" autorstwa Mariusza Kanios.Powieść wciągnęła mnie od pierwszej strony i tak już zostało do jej końca. Historia tej rodziny był niesamowicie wciągająca i niepokojąco realistyczna co sprawiło, ze nie raz ciarki przebiegały mi po grzbiecie. Wyzwoliła we mnie całą gamę emocji, bowiem kiedy już pomyślałam sobie, OK mamy to, to już na kolejnej stronie okazuję się, że zaczynamy wszystko od nowa. Autor tak dawkował mi napięcie i serwował zwroty akcji, że nie mogła oderwać się od tej powieści. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że kiedy musiałam odłożyć książkę, bo wzywały mnie obowiązki domowe, to po prostu przełączałam się na audiobooka, gdzie głos Filipa Kosiora wznosił tę powieść na najwyższy poziom.
Polecam Wam tę powieść zdecydowania, a ja z radością sięgnę po innego tego autora, ponieważ to było nasze pierwsze spotkanie.
Polecam














