Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kubik Sylwia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kubik Sylwia. Pokaż wszystkie posty

środa, maja 15, 2024

"Pod naszym niebem" Sylwia Kubik - I tom serii powiślańskiej

"Pod naszym niebem" Sylwia Kubik - I tom serii powiślańskiej

NIE od tej książki zaczęło się moje FLOW do powieści Sylwii Kubik

Dwa lata temu, kiedy przygotowywała się do PIERWSZEGO spotkania z Sylwią Kubik sięgnęłam po jej cykl żuławski, który błyskawicznie zdobył moje serce.
Potem przyszły kolejne powieści, ale ten debiutem autorki z niezrozumiałych dla mnie powodów, nie stanął wówczas na mojej czytelniczej drodze.

W tym roku, kiedy zobaczyłam zapowiedzi wydawnictwa Emocje o wznowieniu serii powiślańskiej w nowej szacie, wiedziałam już, że oto nadszedł ten czas.
Okładki całej serii skradły moje serce i po prostu musiałam się przekonać co kryje się w środku.

"Pod naszym niebem" to, jak już wspomniałam, debiut literacki Sylwii Kubik i jednocześnie pierwszy tom serii powiślańskiej, dlatego tym bardziej byłam jej ciekawa.

A co zastałam?
Poznałam tutaj niesamowicie ciepłych mieszkańców Brzozówki, których przeżycia wywołały na mojej twarzy uśmiech, czasami zatroskanie, bywało że wściekłość, ale najczęściej po prostu ciekawość.
Czytając miałam wrażenie, że przechadzam się tam i uczestniczę w barwnym życiu tej społeczności.

Bardzo spodobała mi się pena wnuczka, która cudownie utarła nosa swojej babci, ponieważ ta była bardzo wredną teściową dla jej mamy - uśmiałam się z przebiegłości dziewczynki.
Przygody Karoliny, jej przyjaciółki Hanki czy koleżanki Moniki oraz uroczej starszej Pani, to cudowna recepta na udany weekend w wyśmienitym towarzystwie.

Oczywiście, jak to u Sylwii bywa, nie mogło zabraknąć poważniejszych tematów przemycanych w tej sielankowej powieści obyczajowej. Autorka porusza temat ratowania życia dziewczynki, która urodziła się jako skrajny wcześniak. Postać Moniki to przykład mamy samotnie wychowującej niepełnosprawnego synka, a po więcej odsyłam już Was do książki

Kiedy przeczytałam ostatnią stronę, miałam dziwnie smutne wrażenie, że wyjeżdżam z Brzozówki. Na szczęście jednak i na otarcie łez, miałam już przy sobie bilet powrotny w postaci kolejnego tomu tej serii. Myślę, że to jest najlepsza rekomendacja, kiedy czytelnik rozgląda się za kontynuacją powieści, bo nie ma ochoty się z nią rozstawać.

Nie bez powodu zacytuję Wam pierwsze zdanie z "Pod naszym niebem":

"Samochód z piskiem opon zatrzymał się na podwórku
spłoszone gołębie rozpierzchły się na wszystkie strony..."

Tak właśnie się czułam, kiedy skończyłam czytać pierwszy tom serii powiślańskiej i z paniką w oczach zaczęłam rozglądać się za częścią drugą, niczym ten samochód, który zatrzymał się z piskiem opon na podwórku...

Zazwyczaj w tym momencie oceniam wydawnictwo, czyli czcionkę, marginesy oraz komfort czytania. Tym razem jednak pozostaje tylko w zachwycie nad okładkami, które mnie zwabiły do Brzozówki, ponieważ nie miałam w ręku wersji papierowej. Odsłuchałam tę powieść w wersji audiobook na platformie Storytel.

Moje czytelnicze serce zostało w Brzozówce, dlatego z radością polecam Wam tę uroczą powieść i jej wyjątkowych bohaterów.
Wydawnictwu Emocje dziękuję za to piękne wznowienie, bo mogłam dotrzymać słowa, że kiedyś przeczytam debiut Sylwii Kubik.
Pani pisarko - melduję wykonanie zadania.

Pozdrawiam
Zaczytana Joana





Metryczka:

Tytuł: "Pod naszym niebem"
Seria powiślańska tom 1
Autorka: Sylwia Kubik

Gatunek: Powieść obyczajowa
Stron: 400

Data wznowienia:08.04.2024
Moja ocena 7/10


Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.








środa, stycznia 24, 2024

"Noc na Alasce" Sylwia Kubik

"Noc na Alasce" Sylwia Kubik

 


Tym razem Sylwia Kubik w nowej odsłonie i we współpracy z wydawnictwem HARDE. "Noc na Alasce", bo o niej mowa, to również zapowiedź nowego cyklu "HARDE BABKI".
Jest to powieść o silnej truckerce i szorstkim drwalu, których losy skrzyżowały się na Alasce, chociaż przyznaję, ze mnie w niej urzekło zupełnie co innego.

Jak donosi notka od wydawcy:
Daniela nie boi się wyzwań. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości rzutują na jej teraźniejszość i przyszłość, ale też sprawiają, że odważnie sięga po marzenia. Jednym z nich jest wyjazd do Jukonu. Ciekawość świata sprawia, że nie zagrzewa tam długo miejsca. Rusza na Alaskę. Podróż nie jest łatwa. Spotyka ją wiele niebezpiecznych przygód, a najgroźniejsza z nich ma na imię Jack.
Co ją tam czeka i kim jest tajemniczy drwal z leśnej głuszy?
Tego oczywiście Wam tutaj nie zdradzę :-)


"Noc na Alasce" to pierwszy tom z serii "Harde babki" i jednocześnie powieść, której powiedziałam TRZY razy TAK:
💙TAK - dzięki niej znalazłam się na ZLOCIE z jej autorką Sylwią Kubik.
💚TAK - wzięłam udział w Akcji HARDE BABKI - co widać na zdjęciu w ciągniku
siodłowym.
💛TAK - powieść bierze udział w Akcji "Styczeń z Nocą na Alasce i #czytelniczaloteria2024

"Noc na Alasce" to nie jest taka kubikowa powieść do jakich już nas autorka przyzwyczaiła. Sylwia udowadnia, że z Powiśla na Alaskę jest dosłownie kilka stron książki. Pisarka zaskakuje i nie tylko umiejscowieniem akcji swojej powieści, ale również zwrotami akcji.

Fabuła zaczyna się teoretycznie od hardej Danieli, która jest samodzielna i ceni sobie niezależność. Sprawny czytelnik bardzo szybko dostrzeże jednak, jakie cienie niesie za sobą główna bohaterka. Ona nie przejmuje się opiniami innych, ale ma żal do matki za faworyzowanie starszej siostry. Do siostry ma całkowicie uzasadnione pretensje, za to że na każdym kroku wykorzystuje matkę. Do tego dochodzą jeszcze kłopoty finansowe i mieszanka wybuchowa gotowa.

Z takim obciążeniom Daniela postanawia wyruszyć na Alaskę, żeby tylko podreperować swoje finanse. Sylwia Kubik zgotowała dla niej jednak całkowicie inny los i podpowiem tylko, że pewien tajemniczy drwal będzie miał w tym swój udział.
Mnie, mimo wszystko nie ten drwal zainteresował, ale historia oraz szare codzienne życie jego nietypowej rodziny. Zaczytywałam się wręcz w tych właśnie stronach, kiedy Daniela poznaje ich styl życia. Niesamowita historia i za to właśnie najbardziej cenie Sylwię, która w teoretycznie lekką i niedzielną powieść potrafi wpleść taki temat.

Jaki?
Oczywiście nie zdradzę, ale gwarantuje, ze autorka potrafi zaskoczyć i sprawić, ze fabuła wciąga. "Noc na Alasce" uprzyjemniła mi czytelniczy wieczór i sprawiła, że cykl "HARDE BABKI" bardzo mnie zaciekawił.
Będę go z pewnością wypatrywać, żeby przekonać się, która z nas zostanie jej kolejną bohaterką.

Polecam

Zaczytana Joana





Metryczka:

Tytuł: "Noc na Alasce"
Autor: Sylwia Kubik

Gatunek: Literatura obyczajowa
Wydawnictwo: HARDE
Stron: 304

Data wydania: 27 września 2023r.
Moja ocena 7/10








Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

poniedziałek, listopada 06, 2023

"Leśne cuda" Sylwia Kubik

"Leśne cuda" Sylwia Kubik

 

"Leśne cuda" Sylwia Kubik

Wczoraj zaczęłam - skończyłam dzisiaj.
Sylwia Kubik, kolejny raz sprawiła, że uciekł mi z kalendarza jeden dzień. Często piszę, że pióro tej autorki przemawia do mnie i kupuję jej książki w ciemno, a "Leśne cuda" są kolejnym tego dowodem.


"Leśne cuda" autorstwa Sylwii Kubik we współpracy z wydawnictwem Skarpa Warszawska to kolejna wyjątkowa powieść.

"Leśne cuda" to nie jest klasyczna powieść świąteczna, ale moim zdaniem powieść obyczajowa z motywem świąt. Główną rolę tutaj gra miłość i to szeroko rozumiana. Miłość przez jak największe M.
Powieść przepełniona jest ludzką życzliwością, empatią, miłością do zwierząt i ludzi. Jest pełna tak pozytywnej energii, ze aż wylewa się ze stron.
Oczywiście, żeby pokazać magię i siłę miłości, trzeba dla kontrastu przedstawić tę jej ciemniejszą stronę. Autorka jak zawsze zrobiła to wyśmienicie i z wyczuciem.

Jestem zachwycona kolejny raz i zadziwia mnie ponownie, jak wiele tematów można zmieścić w tak ciepłej i wyjątkowej powieści. Niewątpliwie główny nurt stanowi wstrząsająca historia konia o imieniu Bucefal i dla miłośników zwierząt to będzie ciężki moment w powieści.
Ja jednak dostrzegłam tutaj również MOC internetu. Sylwia teoretycznie, tylko drugoplanowo podchodzi do tego tematu, ale wymalowała to niczym rasowy malarz. Pokazuje jak niszczycielski jest hejt w internecie, głównie dlatego, że anonimowy i bezkarny. Z drugiej jednak strony, udowadnia, iż możemy go wykorzystywać i nawet musimy w bardzo pozytywnym znaczeniu.
Dostrzegłam tutaj również olśniewające oblicze miłości tej młodzieńczej, tak płomiennej, że aż iskry lecą. Jest jeszcze jej drugie imię, to dojrzałe niczym soczysta gruszka. Urzekła mnie właśnie ta druga odsłona miłości, czyli w dojrzałym wieku, gdzie wydawałoby się że nie ma ona już miejsca. Autorka zrobiło to ponownie ze smakiem i otulającym wyczuciem.

Motyw świąt natomiast pojawia się w jej drugiej części "Leśnych cudów". Sylwia dawkują nam go stopniowo i delikatnie, ale w tym przypadku jest to całkowicie zrozumiałe.
Fabuła ewidentnie zmierza ku kulminacyjnej scenie w wigilię i duch świąt jest wyczuwalny, ale mimo wszystko dla mnie, ta powieść to głównie hołd miłości. Miłości przez duże eM.
Wzruszyłam się bardzo i nie mogłam się od tej książki oderwać. Odstawiam ją na półkę ze spełnieniem w sercu, bo tyle jest w niej pozytywnej energii.


Polecam z całego serce

Zaczytana Joana






Metryczka:
Tytuł: "Leśne cuda"
Autor: SYlwia Kubik

Gatunek: Powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Stron: 336

Data wydania: 26.10.2023 r.
Moja ocena 10/10




Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

czwartek, sierpnia 17, 2023

"ANTOŚ" Sylwia Kubik

"ANTOŚ" Sylwia Kubik

 


WSPANIAŁA, WSPANIAŁA, WSPANIAŁA

Dalej już nie trzeba czytać, a ja na tych trzech słowach bym mogła skończyć moją opinię. Jestem jednak literacką gadułą i z przyjemnością dodam jeszcze małe co nie co.


FABUŁA

"Jąkało, Kulawa ofermo! - te słowa wbijały się w serce Antosia niczym cierń. Każdego dnia.

Antoś mieszka tylko ze swoją mamą, która pracuje bardzo ciężko żeby utrzymać swoją małą rodzinkę. Chłopiec nie ma przyjaciół tylko dlatego że kuleje i jąka się. Odtrącony przez swoich rówieśników szuka towarzystwa gdzie indziej. Któregoś dnia znajduje rannego motyla, a jego dobre serduszko nie pozwala, by przejść obok tego obojętnie.
Antoś opiekuje się motylkiem i w efekcie zaprzyjaźniają się ze sobą, co staje się początkiem wyjątkowej relacji i niesamowitych zmian w życiu naszego małego bohatera.

Dobre serce chłopca sprawia, że świat staje się lepszy.

OPINIA

Ta wyjątkowa bajeczka na pierwszy rzut oka składa się ze słów i przepięknych kolorowych obrazków. Mój drogi czytelnik niech Cię to nie zwiedzie.
Ta piękna opowieść utkana jest z najdelikatniejszych uczuć, które grają na emocjach czytającego i zostają głęboko w sercu.


Jest to jedna z najpiękniejszych bajek jakie miałam przyjemność czytać. Znam pióro autorki i wiem już czego mogę się po niej spodziewać, ale Sylwia zaskoczyła mnie ponownie. Zdecydowanie nie czytam już literatury dziecięcej, ale dla tej książeczki mam ochotę zrobić wyjątek i postawić ją na swoim regale.
Antoś sprawił, że serce zabiło mi mocniej. Morał natomiast, który Sylwia starał się przekazać w tej bajeczce, przemawiał do mnie z całą gamą wzruszeń. Ta cieniutka, bo posiadająca zaledwie 44 strony bajeczka jest najlepszym dowodem na to, że jak mało może znaczyć tak wiele.
Dziękuję Sylwia.

MORAŁ

Autorka porusza w tej bajeczce bardzo powszechny temat. Pokazuje w prosty, przyswajalny dla dziecka sposób, jak oceniamy ludzi po pozorach oraz jak bardzo ich w ten sposób krzywdzimy.

Z drugiej strony udowadnia, że dobro zawsze zwycięża, nawet to całkowicie bezinteresowne.

WYDAWNICTWO

Ja już nie zaliczam się do targetu literatury dziecięcej i wydawnictwo "Na szczęście" raczej nie będzie miało ze mnie pożytku, ale ta powieść musi znaleźć


się w moim księgozbiorze.

Skoro jest już przy wydawcy to koniecznie muszę to zaznaczyć. Bajeczka "Antoś" została wydana w najlepszym gatunku. Wspaniały format i urzekające wręcz ilustracje autorstwa Emilii Baczyńskiej-Majchrzyckiej sprawiają, że ja całkowicie już dorosła, cieszyłam się tym wydawniczym cudem.
Brawo dla wydawnictwa "Na szczęście", które z ogromnym szacunkiem podeszło zarówno do pracy autorki ale przede wszystkim do przyszłych małych czytelniczek i czytelników.

Ta urzekająca bajeczka w stylu retro otrzymała godną siebie oprawę.
Musicie koniecznie po nią sięgnąć, albo koniecznie sprezentować dziecku.

Polecam z całego jeszcze rozemocjonowanego serca.

Zaczytana Joana








Książkę przeczytałam w rama BOOK TOUR które organizuje najlepsza  w tej dziedzinie Andżelika z Czytam dla przyjemności dziękuję za zaufanie.



Metryczka:

Tytuł: "ANTOŚ"
Autor: Sylwia Kubik

Gatunek: Literatura dziecięca
Wydawnictwo: Na szczęście
Stron: 44

Data wydania: 22 maja 2023 r.
Moja ocena 10/10









Z przyjemnością przeczytam Wasze refleksje
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.



poniedziałek, lipca 17, 2023

"Zakochana zakonnica" Sylwia Kubik

"Zakochana zakonnica" Sylwia Kubik
TO trzeba PRZECZYTAĆ!
Na tym stwierdzaniu teoretycznie powinnam zakończyć moją opinię, ale pozwolę sobie mimo wszystko dodać odrobinę więcej.

Życie kobiet, które oddały swój los Bogu, zawsze było owiane tajemnicą. Domysły i opinie na ich temat krążyły wszędzie, bo ciekawość ludzka bywa wścibska. Jedni uważali je za niedoścignione ideały, kiedy inni stwierdzali, że to ucieczka przed prawdziwym światem.
Jak zatem wygląda życie za klasztornymi murami i czy to sielanka, czy wieczna ofiara?
Na te pytania i jeszcze kilka innych, ja już znalazłam odpowiedź w powieści "Zakochana zakonnica", którą przeczytałam z ogromną przyjemnością i wielkim zaciekawieniem.




"...bardzo szanuję wybory, których dokonują ludzie. 

Nie oceniam, czy są dobre, czy złe.

Są ich, a już to stawia granicę..."





Jak donosi notka od wydawcy, Patrycja to pełna energii i chęci do działania dziewczyna, która często angażuje się w pomoc przykościelną. Tam poznaje siostry zakonne i zaprzyjaźnia się z nimi. Gdy kończy edukację, postanawia iść w ich ślady.
Po przekroczeniu murów zakonnych zderza się z rzeczywistością, którą wyobrażała sobie zupełnie inaczej. Nieprzewidywalne los sprawia, że jej życie zmienia się diametralnie.
Czy nasze wybory są zgodne z tym, czego pragniemy?
Na to pytanie z pewnością wiele z nas starało się odpowiedzieć, bowiem kiedy stajemy w obliczu życiowych wyborów, to nie zawsze wiemy, jakie one powinny być. Tytułowa bohaterka natomiast, doskonale wiedziała, co chce robić i jaką drogę wybrać na resztę życia.
Patrycja, główna bohaterka pragnie wstąpić do zakonu i jest w tej sprawie bardzo zdeterminowana, pomimo odmiennego zdania jej rodziny. Utwierdziła ją w tym przekonaniu dobroć jednej z zakonnic, która kiedyś stanęła na drodze Patrycji i nieświadomie się przyczyniła. Kiedy jednak dziewczyna znajduje się już po drugiej stronie murów, zderza się z rzeczywistością, której się nie spodziewała.
Czy zdecyduje się wytrwać w swojej decyzji, tego nie mogę Wam zdradzić. Mogę natomiast obiecać wyjątkową historię, od której nie mogłam się oderwać.


„Wolisz, żeby ktoś decydował za ciebie, to musisz się z tymi decyzjami godzić.”


"Zakochana zakonnica" autorstwa Sylwii Kubik to zbeletryzowana historia jednej z jej czytelniczek, która opowiedziała pisarce o swoich doświadczeniach w zakonie.
Historia ta nie była dla mnie niczym szokującym, ponieważ miałam ogólne pojęcie o różnych sytuacjach dziewcząt przebywających w zakonie. Mimo wszystko powieść zaskoczyła mnie bardzo, a przeżycia Patrycji porwały bez pamięci.

Historia młodej bohaterki pokazuje nam czytelnikom, że życie w habicie jest bardzo ciężką pracą, a nie jak nam się wydaje, sielanką. Patrycja jest przekonana, że klasztor będzie jej drugim domem, w którym znajdzie pokrewne dusze. Niestety bardzo szybko świat zakonny pokazuje swoją drugą twarz. Sylwia Kubik bardzo plastycznie pokazała nam czytelnikom, to codzienne rutynowe życie za murami, które często okupione jest bólem i łzami skrywanymi w zaciszu.

Moim zdaniem powieść "Zakochana zakonnica' to coś więcej niż tylko opis życia
klasztornego od tak zwanej "kuchni". Pisarka bowiem uświadamia nam, że to tylko kolejny przykład, na to, iż znowu ludzie ludziom zgotowali ten los. W tej konkretniej sytuacji akcja rozgrywa się w zakonie, ale to ludzka złość sprawia, że pod przykrywką reguł czy też szeroko pojmowanych zasad zakonnych Patrycję spotyka to, co doprowadza ją do gorzkich łez i wniosków.
Ludzie są dobrzy albo źli i czy są ubrani w habit, czy najnowszą sukienkę lub garnitur, to ma mniejsze znaczenie. Liczy się ludzka postawa wobec drugiej osoby, zawsze i wszędzie.

"Zakochana zakonnica" od Sylwii Kubik to kolejna wyjątkowa powieść, która wciąga bez opamiętania. Natomiast jej wyśmienite wydanie przyczynia się do komfortu czytania i przeżywania opowieści.
Znakomity TYTUŁ "Zakochana zakonnice" jest swego rodzaju wisienką na torcie, ale czytelnik przekonuje się o tym dopiero w trakcie czytania. Ja czekałam i czekałam na to, aż w końcu pojawi się ten zwrot "zakochana zakonnica" w treści. Kiedy go przeczytałam, to dosłownie oniemiałam - szok i chwila konsternacji. Pada on bowiem w najmniej oczekiwanym  momencie i z najmniej oczekiwanych usta. TYTUŁ to REWELACJA.

Wydawnictwo FILIA, jak zawsze zadbało również o odpowiednią oprawę tej wyjątkowo wciągającej treści. Piękna okładka i jak zawsze w przypadku tego wydawcy FENOMENALNA czcionka.
Często o tym wspominam, ale tutaj też muszę to dodać. Bardzo lubię wydawców, którzy potrafią w odpowiedni sposób zaopiekować się pracą pisarza. Co dla mnie jako czytelniczki jest również ważne, ponieważ sprawia że czytania jest wyjątkowo komfortowe.
Dziękuję Sylwii oraz wydawnictwu FILIA, za tą wyjątkową podróż, jaką mogłam odbyć dzięki "Zakochanej zakonnicy"

Oczywiście polecam i to zdecydowanie, książkę Sylwii Kubik pod tytułem "Zakochana zakonnica'. Polecam ją nie tylko młodym dziewczynom, które marzą o życiu w habicie, ale dosłownie wszystkim. Sylwia bowiem kolejny raz prezentuje ponadczasowe wartości, jakimi z pewnością jest życzliwość i wzajemny szacunek. 
Warto zastanowić się chwilkę dłużej, zanim wydamy osąd na kimś, tylko dlatego że coś na się wydaje.
Polecam BARDZO gorąca i gwarantuję wciągającą powieść

Polecam
Zaczytana Joana







Bardzo dziękuję wydawnictwu FILIA za zaufanie i możliwość przeczytania tej książki. Autorce Sylwii Kubik natomiast za kolejną wyjątkową podróż.




Metryczka:

Tytuł: "ZAKOCHANA ZAKONNICA"
Autor: Sylwia Kubik

Gatunek: Powieść obyczajowa
Wydawnictwo: FILIA
Stron: 350

Data wydania: 12 lipca 2023 r.
Moja ocena 9/10








Z przyjemnością przeczytam Wasze refleksje
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.










środa, maja 03, 2023

"Mennonitka i hrabia" Sylwia Kubik

"Mennonitka i hrabia" Sylwia Kubik

 

"Mennonitka i hrabia" Sylwia Kubik

Pierwsza na świecie powieść obyczajowa o mennonitach.
Czy można przejść obojętnie obok takiego literackiego wydarzenia?
Moim zdanie nie, nie można!

Sylwia Kubik - Pisarka z Powiśla tym razem zaprasza swoich czytelników do świata mennonitów. Czytelni przenosi się na Żuławy do roku 1878 i wraz z główną bohaterką wyrusza w podróż o miłości i wierze ponad podziałami.

Mennonici, jak donosi autorka, stanowili zamkniętą społeczność, do której niechętnie wpuszczali obcych. Żyli przede wszystkim wiarą i pracą oraz zasadami przekazywanymi od pokoleń. To właśnie dla tej wiary opuścili swoją ojczyznę i chronili ją jak najcenniejszy skarb.

Główna bohaterka to młodziutka dziewczyna Gretchen, która jest właśnie mennonitką, wierną rodzinie i tradycji. Odnajduje szczęście w swojej codzienności i nie wyobraża sobie żeby żyć inaczej. Czasami jedna przemyka jej przez myśl niespieszna wizja swojej przyszłości, ale nie pragnie jeszcze wychodzić za mąż. Wszystko oczywiście się zmienia, kiedy niespodziewanie na jej spokojnej, wypełnionej codzienną rutyną drodze życiowej, pojawia się tytułowy hrabia.

Uczucie pomiędzy mennonitką i polskim szlachcicem, oczywiście nie jest możliwe, ale ktoś postanowił spleść nici losu tych dwojga, chociażby na chwilę.

"Miłość jest ulotna... Człowiek się zauroczy, zachwyci, świata poza ukochaną nie widzi, a później przychodzi codzienność, w której trzeba czegoś więcej."

Tajemnicą żadną nie jest, że uwielbiam powieści obyczajowe, zwłaszcza te z wątkiem historycznym. Z ogromną zatem przyjemnością przeniosłam się na Żuławy do mennonickiej rodziny z 1878 roku.
Sylwia Kubik podarowała mi podróż w czasie, dzięki której miałam możliwość oglądać oczami wyobraźni codzienne życie tej wyjątkowej społeczności. Ich codzienne rytuały, zażyłości rodzinne i sąsiedzkie oraz społeczność działającą niczym dobrze naoliwiona machina.

Ta powieść to nie tylko opisy życia mennonitów, ale mam wrażenie, że to również lekcja akceptacji drugiego człowieka. Czytelnik jak na tacy widzi od razu różnice pomiędzy nimi a nami, ale z drugiej strony ma również możliwość spojrzenia na życie z innej, mennonickiej perspektywy.
Sylwia Kubik stworzyła nie tylko wciągającą powieść obyczajową z historią w tle i miłością, która nie miała prawa zaistnieć. Sylwia podała nam na tacy w obyczajowej oprawie opowieść o tak ważnych tematach jak miłość, wiara i szacunek dla drugiego człowieka.

"Mennonitka i hrabia" trzymała mnie w napięciu od początku do samego końca i z każdą przewróconą kartką miałam wrażenie że to już, że to teraz, wydąży się to coś. Zachwyciła mnie niesamowicie silna wola trwania w wierze mennonickiej i wzajemny szacunek dla każdego członka tej społeczności.
Przyznaję, że najbardziej gnała mnie chęć poznania losów miłości, pomiędzy głównymi bohaterami, ale również zaskoczyła chęć oglądania życia owych mennonitów.
 
Uczucie między mennonitką i szlachcicem nie jest możliwa, zatem jak ocalić te dwa pałające do siebie niespodziewanym żarem serca. W tak hermetycznym społeczeństwie wydaje się to całkowicie bez przyszłości.
Ja już znam zakończenie. Powieść wydaje się taka niespieszna, biegnąca spokojnym życiem mennonitów, ale ja doczytałam się do końca naprawdę z bijącym i odrobinę  podenerwowanym sercem. Oczywiście nie mogę Wam zdradzić go, żeby nie odbierać przyjemności obcowania z tymi bohaterami, bo ja już za nimi tęsknię.

Z ogromną przyjemnością ślę ukłon w stronę wydawnictwa SKARPA

WARSZAWSKA, które zadbało nie tylko o godną oprawę powieści Pani Sylwii Kubik, ale również o komfort czytelnika.

Piękna okładka niczym z baśni, 
w mgnieniu oka przyciąga wzrok. To co jednak dla mnie jest najistotniejsze, to odpowiednia czcionka, która najmocniej wpływa na komfort czytania. Widać, że Panie/Panowie z wydawnictwa Skarpa Warszawska sami dużo czytają, ponieważ zadbali zarówno o czcionkę, odpowiednie marginesy oraz barwę kartek, co sprawiło że książka praktycznie sama się czytała.

Autorka stanęła na wysokości zadania i znowu zagrała na uczuciach i emocjach czytelników, niczym wyśmienity wirtuoz. Natomiast ja spędziłam zdecydowanie baśniowy weekend majowy razem z Gretchen i Józefem.
Jedyny minus, jaki znalazłam to brak strony numer 321, bowiem książka ma ich dokładnie 320 sztuk i niestety ani strony więcej.
Siedzę i już tęsknię za bohaterami, a Wam którzy jeszcze nie czytaliście powieści "Mennonitka i hrabia" autorstwa Sylwii Kubik już zazdroszczę, że macie ją dopiero przed sobą.

Zdecydowanie polecam

Zaczytana Joana



Bardzo dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska za zaufanie i możliwość przeczytania tej książki. 

Natomiast Pani Sylwii Kubik dziękuję, za tę w każdym calu wyjątkową powieść, która umiliła mi długi majowy weekend.

Metryczka:

Tytuł: "Mennonitka i hrabia"

Gatunek: Powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Str. 320

Data wydania: 26 kwietnia 2023 r.
Moja ocena: 9/10





Ulubione cytaty z powieści:
~~~
"Miłość jest ulotna... Człowiek się zauroczy, zachwyci, świata poza ukochaną nie widzi, a później przychodzi codzienność, w której trzeba czegoś więcej."
~~~
"Pojawił się u nas chwilowo, w wyniku wypadku hrabiego, i tak jak się pojawił, tak zniknie, a my wrócimy do swojego życia."
~~~
"Nikt nigdy głośno nie krytykował jego przyjaciela, ani nikogo z jego otoczenia.
Zawsze znajdowano odpowiednie wytłumaczenie dla gburowatych czy protekcjonalnych zachowań."
~~~
"Zauważ, że jest też ogromna przepaść między nimi, a nami. I jest to wykształcenie. U nich od niedawna funkcjonują szkoły, z których mogą korzystać chłopi. My mieliśmy tę możliwość od bardzo dawna."
~~~





Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.