Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powieść historyczna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, stycznia 26, 2026

"Chwytać motyle" Natalia Piaskowska

"Chwytać motyle" Natalia Piaskowska

TRZY Kobiety,
TRZY Pokolenia,
TRZY Historie,
Czy może być jeszcze większa rekomendacja?

Otóż tak.
W powieści jest taka scena, kiedy pewien chłopak mówi do pewnej dziewczyny, słowa, które towarzyszyły mi już do końca. Oczywiście nie mogę zdradzić co to za scena, żeby nie spoilerować, ale słowa tego młodego mężczyzny sprawiły, że książka już do końca pozostała dla mnie ich symbolem, cyt.:

"Pewien grecki poeta rzekł,
Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja mówiącym malarstwem."

Piękne zdanie, które w moich oczach równie urokliwie podsumowuje to co zrobiła autorka. Pani Natalia bowiem w poetycki sposób wymalowała nam czytelnikom Malbork z ówczesnych czasów.
To jest moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki i ja już wiem, że nie ostatnie, ponieważ ta powieść jest częścią trylogii: 1. "Chwytać motyle"

2. "Narodziny"

3. ? Pani Natalia w swojej powieści nie tylko wykazała się poetyckim malowaniem słowem, ale wyjątkowo umiejętnie połączyła historię i do głębi poruszające emocje. Wracając jednak do początku, bo wymknęły mi się spod kontroli moje emocje, książka przenosi nas czytelników do Malborka, gdzie autorka umiejscowiła swoją opowieść. Tak, jak wspomniałam na początku, mamy tutaj TRZY Kobiety, TRZY Pokolenia, TRZY Historie,

Poznajemy zatem życie TRZECH niezwykłych kobiet z rodziny Popławskich, czyli Zofii, Anny, Wiktorii. Każda z nich opowiada swoją historię, co książce dodaje kolejnego kolorytu, bo widzimy opowieść z trzech różnych perspektyw i pokoleń.

"Malbork pomału budzi się ze snu.."

Tymi słowami autora zaczyna swoją emocjonującą opowieść, a ja mam wrażenie, że i my czytelniczy budzimy się ze snu. Z każdą kolejną przyczyną stroną oczy bowiem otwierały mi się szerzej i szerzej, a czytelnicze serce nie chciało rozstawać się z żadną z bohaterek. Powieść daje na jak w prezencie pełen wachlarz uczuć i jednocześnie podróż w czasie.

Mamy rok 1931.

Kiedy Zosia jest jeszcze małą dziewczynką, chodzi na lekcje naukę szycia i przyjaźni się z Eryką, Bertą i Konradem - a cała historia tutaj właśnie się zaczyna.

Potem przenosimy się do roku 1967

To czas Anny - córki Zosi - która przyjaźni się z Martą, Danusią, Pawłem, Adamem no i budują swoją przyszłość w trudnym okresie politycznym ówczesnej Polski.

Pojawia się rok 1986

Na scenę wkracza Wiktoria, czyli córka Anny, no i oczywiście wnuczka Zofii, a historia mam wrażenie zatacza koło i nie pozwala o swoich tajemnicach zapomnieć.

Historia wraca niczym bumerang i domaga się uwagi już w drugim rozdziale, kiedy Wiktoria przeglądając książkę babci Zofii dostrzegła wysuwające się zdjęcie, na którym 5 młodych pielęgniarek pozdrawiają Hitlerem. Serce jej zamiera, kiedy dostrzega, że jedną z nich jest jej babcia.

Historia woła o uwagę jeszcze kilka razy, ale mnie najbardziej utkwiła w głowie scena kiedy Laura, postać drugoplanowa ale jakże istotna, jest na wyciecze w muzeum i również dostrzega zdjęcie swojej babci, na który jasno widać, że nie była więźniem obozu koncentracyjnego ale wręcz przeciwnie.
Ta scena jest tak bardzo naładowana emocjonalnie, że mnie dosłownie ścisnęło gardło, a łzy same cisnęły się do oczu. Nawet teraz kiedy o tym pisze czuję się podobnie.

Natomiast spotkanie Laury ze starsza Panią na cmentarzu to jest po prostu emocjonalne mistrzostwo i wyjątkowa forma przekazu. Autorka tak pięknie i wręcz poetycko w tej scenie wymalowała fakt, że kolejne pokolenia nie mogą odpowiadać za czyny swoich przodków.

Wspaniała powieść, która na długo zostanie w moim czytelniczym sercu. Kunszt literacki i wyjątkowo plastyczne pióro autorki sprawiły, że ja tej książki nie czytałam. Ja razem z bohaterkami powieści przechadzałam się po Malborku za co bardzo dziękuję i czekam na kolejną podróż

Polecam
Zaczytana Joana






Metryczka:

Tytuł: "Chwytać motyle"
Tom nr: 1
Autorka: Natalia Piaskowska


Wydawnictwo Wydawnictwo ZEN
Gatunek: Literatura obyczajowa


Stron: 304
Data wznowienia: 09 września 2023 r.
Moja ocena 9/10



Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.


wtorek, stycznia 07, 2025

Harda aż kipi kobiecością - "HARDA" Elżbieta Cherezińska

Harda aż kipi kobiecością - "HARDA" Elżbieta Cherezińska

 



"MIESZKO z jastrzębiem na ramieniu jechał konno na zachód,

wprost w krwistą poświatę rozpalonego nieba."

Tak zaczyna się powieść, która przeniosła mnie w czasie i sprawiła, że zaprzyjaźniłam się ze Świętosławą, córką Mieszka I. Pani Elżbieta Cherezińska


zaproponowała mi podróż do domu Piastów, a ja z ochotą wsiałam w pociąg o nazwie Harda.

"HARDA" autorstwa wspomnianej pani Elżbiety Cherezińskiej to pierwszy tom dylogii o tej samej nazwie. Jest to powieść o niesamowitej i wyjątkowej kobiecie, której życie splotło się z dziejami Polski, Szwecji, Danii, Norwegii i Anglii.


Czy to już nie wystarcza, żeby być WIELKĄ Hardą i niezwykłą kobietą?
Ja to już wiem, a Ciebie zapraszam do mojej opinii.

Jak podpowiada notka od wydawcy, cyt.: "Świętosława od dziecka była harda. Od najmłodszych lat wraz z bratem Bolesławem Chrobrym, uczyła się niuansów politycznej gry. Miała stać się pionkiem w układzie w układzie sojuszy swego ojca księcia Mieszka. Jej ambicje sięgały znacznie dalej..."

"Nieobecne kobiety nie władają sercem mężczyzny."


Ten cytat, a właściwie myśl Świętosławy nie oznacza ani romansu, ani salonowych gierek, ale sprawiła, że główna bohaterka zmieniał nastawienie do swoich wcześniejszych planów. Dlaczego o tym wspominam, otóż dla mnie to zdanie stało się myślą przewodnią całej tej powieści.

HARDA to piękny obraz silnej i wyjątkowej KOBIETY. Ta odwaga i siła wymagała jednak od niej wielu poświęceń, kompromisów i krwi. Zanim jednak do tego doszła już jako dziewczynka, ulubienica Mieszka przejawiała zaczątki swojego charakteru.

Będzie spoiler - OK może i dwa

Młodziutka Świętosława, kiedy wraz z ojcem Mieszkiem pierwszym odwiedziły pogrzebowe stosy jego przodków zapytała go:
- gdzie są kopce ich żon?
- tam, poszły na pogrzebowy stos razem ze swoimi mężami - odpowiedział Mieszko.

Teoretycznie zwykła rozmowa ojca i córki, ale w tym właśnie momencie dziewczyna uświadamia sobie, jak bezimienne stają się kobiety w jej rodzie - pochowane jako dodatek do mężów. To jedna z wielu zwrotnych chwil, które kształtują młodziutką Świętosławę.


Pani Elżbieta konsekwentni brnie w kreacji swojej bohaterki i już kilka stron dalej ponownie udowadnia i przełamuje stereotypy ciągle mdlejącej i słabowitej księżniczki. Kolejne spoiler zatem, tym razem ze stron 114-115, bo właśnie tutaj zaczyna pokazywać swoją hardość, cyt.:

"Kobiety, które posiadają władzę są wyjątkowo mściwe, Teofano jest do tego pamiętliwa, no i wredna.
- (…) Gdy mówiłeś o Mściwoju, Bolesławie czy Swenie, ani razu nie użyłeś słów obraźliwych, a przy Teofano znalazłeś ich tyle! Mściwa, pamiętliwa, wredna. Może jeszcze harda?
- HARDA to ty jesteś, córko! – Z trudem pohamował złość. (…)

Mieszko I miał dokładny plan w swoich strategiach politycznych, wobec własnych córek, traktując je niczym pionki na planszy. Miały być odpowiednio wydane za mą, by zostać gwarantem sojuszu.
Świętosława miała być gwarancją pokoju  ze Szwecją i dlatego została żoną Erika wikinga. Zanim jednak popłynęła do swojego nowego królestwa na jej drodze stanął OlavTryggvason, wobec którego Mieszko I maił również swoje strategiczne plany. Spotkanie tych dwojga położyło się jednak cieniem na ich dalsze losy, a znamienitym tego dowodem stały się dwa rysie, które miały towarzyszyć bohaterce do ostatniej strony tej powieści.


Pisarka przenosi nas czytelników do świata dawnych wierzeń, bierze udział w rytualnym pogrzebie wikinga, pije wino na ucztach, ociera krew i pot z czoła na bitwach oraz dywaguje podczas gierek politycznych. Najważniejsze jedna jest to że poznajemy historię wspaniałych kobiet z rodu Piastów, a w szczególności tej jednej - HAREDJ.

Jeszcze długo bym mogła tak rozpisywać się o tej wyjątkowej książce, która na długo zostanie w mojej głowie. Zostawiam Was jednak z pytaniem.

Czy taka Kobieta mogła istnieć w tamtych czasach?
Tego nie wiem i jest na ten temat bardzo mało źródeł pisanych. Tym bardziej zatem cenię sobie kunszt literacki Pani Elżbiety Cherezińskiej, która na podstawie dostępnych danych historycznych utkała swoją własną fikcję alternatywną. Pamiętajcie proszę, że "Harda" to nie jest podręcznik do historii, ale wyśmienita powieść, której nasze dzieje udostępniły bohaterów, ale to autorka wykreowała ich życie prywatne (bo o tym źródła donoszą marnie lub wcale), nastroje, sympatie i antypatie.

Czy polecam?
Moim zdaniem to jedna z najciekawszych oraz najbardziej wciągających książek jaką ostatnimi czasy miałam przyjemności czytać. Jest napisana jeżyk współczesnym zatem z łatwością współpracującym z naszą wyobraźnią. Powieść jak widać jest raczej "spora", ale dla mnie to jeszcze było za mało. Czyta się ją bardzo szybko i z ogromną przyjemności. Styl pisarki jest wyjątkowy ale jednocześnie przemyślany z dynamicznymi dialogami i dynamiczną fabułą, co sprawia, że to tomiszcze kurczy się w dłoniach. Autorka wyśmienicie tworzy napięcie z nagłymi zwrotami akcji, co sprawi, ze trudno się oderwać.


"HARDA" tak bardzo mnie porwała, że zniknęłam dla świata, a teraz kiedy wróciłam, mam taką gonitwę myśli, że nie umiem ich ubrać w słowa.
Dla mnie, miłośniczki powieści historyczny ta powieść jest wyjątkowa, trzymająca w napięciu, ociekająca żądzą krwi i namiętnością jednocześnie.
Jestem pod jej ogromnym wrażeniem, zatem z radością zasiądę do drugiego tomu tej dylogii, a odpowidając na pytanie - tak polecam tę powieść bardzo i nie tylko miłośnikom powieści historycznych.


ALE
Stawiam tylko jedno ALE, bo nie potrzebnie nczytałam się komentarzy pod recenzją na LC. Proszę Was pamiętajcie, że HARDA to nie jest dokument historyczny, który musi trzymać się faktów i realiów ówczesnych czasów. HARDA to fikcyjna i wyśmienita podróż w czasie, którą zafundowała mi Pani Elżbieta Cherezińska.

Co najbardziej zapamiętam?
HARDĄ - widzę ją, jak dumnie przemierza swe królestwo z uniesioną głową i wzrokiem wpatrzonym w horyzont. HARDA Królowa z dwoma rysiami u boku.

WSPANIAŁA Powieść - oczywiście, ze nie jestem obiektywa, bo wiadomo już nie od dzisiaj, ze jestem fanką pióra pani Elżbiety Cherezińskiej.

A ZAKOŃCZENIE – to ostatnie zdanie – wręcz wyśmienite i pięknie otwarta brama do drugiego tomu tej dylogii. Mam to szczęście, ze czytam Hardą w momencie, kiedy na rynku jest jej kontynuacja czyli „Królowa”

Ja zatem zasiadam do tej właśnie książki, bo jak sama autorka mówi, cyt.: „Dopiero obie czytane razem dopełniają los bohaterki Hardej Królowej.” 


Polecam
Zaczytana Joana



Ps.
Dodam jeszcze z dumą, że powieść „Harda” Elżbiety Cherezińskiej zadebiutowała na amerykańskim rynku w 2021 roku, a trzy lata później jej drugi tom, pod tytułami:
"The Widow Queen"
"The Last Crown"








Metryczka:

Tytuł: "Harda"
Seria: HARDA - tom 1
Autor: Elżbieta Cherezińska

Gatunek: Powieść historyczna
Stron: 593

Data wydania: 6 czerwca 2016 r.
Moja ocena 10/10










Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

piątek, stycznia 05, 2024

"Saga Sigrun" Elżbieta Cherezińska - tom nr 1 serii "Północna droga"

"Saga Sigrun" Elżbieta Cherezińska - tom nr 1 serii "Północna droga"


"Jestem SIGRUN
wdowa po Reginie, matka Biorna i Gudrun, córka Apalwardra.
Jestem w jesieni życia
opadły ze mnie liście
korona nadkruszona
a jednak pień niezmurszały wciąż trzyma się prosto"

Tak zaczyna się pierwszy tom "Północnej drogi", czyli "Saga Sigrun" autorstwa wyjątkowego piór Pani Elżbiety Cherezińskiej.

Pani Elżbieta fenomenalnie malowała słowem w mojej głowie i dlatego

miałam cudowne wrażenie, że ja uczestniczę w życiu tej rodziny wikingów. Stałam się jedną z bohaterek, która nie czyta, ale stoi z boku i obserwuje życie swoich znajomych.

Tym razem powieść odsłuchałam w wersji audiobook i z przyjemnością stwierdzam, że lektorka to jest kolejny atut. Pani Anna Kerth swoim cudownie niskim, jakby ochrypłym głosem, dodaje niesamowitej mistyczności tej wspanialej powieści. Czytała to w taki sposób, że skupiałam się na wciągającej treści, a nie formie wypowiedzi.
Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ często nieudolne aktorzenie lektora dosłownie uśmierca powieść. Tutaj było dokładnie na odwrót.
"Saga Sigrun" to wyjątkowo wciągająca saga o wikingach i pierwszy tom z już mojej ulubionej serii "Północna droga".
Wyjątkowość tego tomu polega na tym, że tutaj jest zupełnie inaczej przedstawione to wręcz mordercze, przepełnione krwią i walkami, życie wikingów.
Pani Elżbieta prowadzi nas północną drogą i pokazuje cały ich świat, ale oczami najpierw młodziutkiej, a potem już dojrzałej kobiety Sigrun. Znam różne powieści i widziałam kilka filmów w tej tematyce, ale tylko Pani Elżbieta pokusiła się na przedstawienie tego zimnego męskiego świata przez pryzmat odczuć i doświadczeń kobiety.

Sigrun opowiada swoje dzieje, a raczej uczucia z nimi związane. Przeraża ją to, kiedy jako młoda dziewczyna żegna swojego ojca wyjeżdżającego na wojny. Potem już jako dorosła kobieta, przeżywa znowu to samo, bo żegna męża, a później syna. Zostaje jej czekanie i opieka nad tymi którzy zostali, bo wszyscy oczekują od niej wsparci i siły. W codzienność głównej bohaterki wplata się ciągła tęsknota za bliskimi oraz wiara w niezmąconą przyszłość, którą przepowiadają runy i wierzenia.

To jest wspaniała i jednocześnie taka "nieśpieszna" powieść, która pozwala nie tylko poznawać domostwa, obyczaje, stroje czy biżuterię wikingów, ale przede wszystkich ich uczucia i trudne życie.
Dla mnie jest to ciężkie życie, bo ja je widzę poprzez filtr współczesności i feminizmu. Wychowałam się w dzisiejszych czasach i cieszę się bardzo, ze nie żyłam wówczas, ale to znowu mój filtr i niczego on nie ujmuje wartości jest książki.

Pani Elżbieta Cherezińska kolejny raz stanęła na wysokości zadania i udowodniła swój kunszt literacki. Zachwyciły mnie już pierwsze słowa, którymi zaczyna się ta powieść, a potem było coraz lepiej. Niezwykłe opisy i ciekawa fabuła z przeplatającymi się zwrotami akcji sprawiły, że ja nie mogłam się oderwać.

Czytelniku drogi, jeśli zatem szukasz agresywnych, ociekających krwią wikińskich bitew, to od razu Cię ostrzegam. Trzymasz w ręku powieść widzianą oczami kobiety, która oczywiście zostawała w domu by zająć się dziećmi i gospodarstwem. Autorka pokazuje ten surowy świat z zupełni innej perspektywy, niż przedstawiany do tej pory w literaturze o przygodach walecznych wikingów.
Piszę o tym, bo warto wiedzieć co trzyma się w ręku.

Zachwyciła mnie ta powieść i uwiodła stylem, a najlepszą oceną jest dla mnie fakt, że nie mogłam się od niej oderwać. To jest zupełnie inna książka, porównując ją do tych, które już znam tej autorki. Przestawiłam się jednak na ten inny sposób i czerpałam z niej ogromną przyjemność. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu.

Polecam
Zaczytana Joana




Metryczka:
Tytuł: "Saga Sigrun"
Seria: "Północna Droga" tom nr 1
Autor: Elżbieta Cherezińska

Gatunek: Powieść historyczna
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Stron: 406

Data wydania: 2009 r.
Moja ocena 10/10











Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

poniedziałek, października 09, 2023

"Po tamtej stronie piekła" Tomasz Betcher

"Po tamtej stronie piekła" Tomasz Betcher

Kontynuacja fenomenalnej serii historycznej pt.: "Po tamtej stronie" czyli drugi z trzech tomów ukazała się wczesną wiosną tego roku. 

"Po tamtej stornie piekła" zdecydowanie podbiła popularność swojej poprzedniczka. Kiedy ja skończyłam czytać pierwszy tom tej trylogii, siedziałam z rozmarzoną głową i zastanawiałam sie co też lepszego może autor na zaproponować. Na szczęście dla mnie i pozostałych wielbiciel tej serii, autor udowodnił że drugi tom może być jeszcze lepszy od pierwszego.

"Po tamtej stronie piekła" to oczywiście dalsze losy dwóch braci lotników, których los rzucił na dwie różne strony frontu. Jeden walczy po stornie polskiej, kiedy drugi jest w wojsku niemieckim. Bracia Bury-Steinke.

Podobnie jest w tej części współczesnej, gdzie autor kontynuuje losy dwóch sióstr Magdy i Wiktorii oraz ich dziadka Edwarda. Siostry Wolskie muszą zmierzać się z własnymi demonami, które wzbudzają u czytelników równie silne emocje. Koszmary wojenne dziadka Edwarda powoli rozjaśniają sytuację, ale nie wszystkie karty autor odkryje.

Tomasz Betcher stanął na wysokości zadania i udowodnił, że drugi tom może być jednocześnie lepszy od pierwszego i stanowić wyśmienite preludium dla ostatniej części, bowiem zakończenie kolejny raz wbija w fotel

"Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmienił to co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżnił jedno od drugiego."

To jak bohaterowie obu czasów poradzą sobie w trudnych dla siebie chwilach, pozostawiam tutaj oczywiście bez odpowiedzi. Gwarantuję jednak, że autor zafundował nam wyśmienitą ucztę literacką.
Plastyczny język i fenomenalny research historyczny sprawił, że ta powieść porywa czytelnika bez pamięci.

"Po tamtej stronie piekła" Tomasza Betchera to zdecydowanie książka godna polecenia, ponieważ czytelnik dosłownie jest bombardowany całą gamą uczuć. Przy połączeniu z rzetelnym i fachowym podejściem autora do swojej pracy, daje efekt fenomenalny. Ja jeszcze długo po zamknięciu książki siedziała z nią w ręku bo chciałam przedłużyć moment rozstania.

Zakończenie, tak jak w pierwszym tomie, oczywiście zwala czytelnik z nóg i ma ochotę albo zadzwonić do autora z pytaniem, co też on tu nawyprawiał, albo biec do księgarni po trzeci i ostatni tom z serii. Ta druga opcja niestety jeszcze nie jest możliwa, ponieważ książką jest jeszcze w opracowaniu. Autor jednak obiecuje, że jest szansa na zakończenie trylogii jeszcze w tym roku.

Z ogromną przyjemnością, kolejny raz polecam Wam powieść Tomasza Betcher pt. "Po tamtej stronie piekła", która jest kontynuacją pierwszej części pt.: "Po tamtej stronie chmur oraz wyśmienitym preludium do ostatniego już tomu czyli "Po tamtej stronie nieba.
Czytanie powieści historycznych, to jest wyjątkowa przygoda, ale czytanie takiej w wydaniu Betchera to jest literacka uczta.

Polecam z całego serce

Zaczytana Joana





Metryczka:
Tytuł: "Po tamtej stornie piekła" tom 2
Seria: "Po tamtej stronie
Autor: Tomasz Betcher

Gatunek: Powieść historyczna
Wydawnictwo: W.A.B
Stron: 384

Data wydania: 22.03.2023 r.
Moja ocena 10/10







Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.

wtorek, października 03, 2023

"Po tamtej stronie chmur" Tomasz Betcher

"Po tamtej stronie chmur" Tomasz Betcher

W tej powieści jest wszystko to co ja lubię najbardziej i dlatego odstawiam ją na półkę do zapomnienie. Tak dobrze przeczytaliście - do zapomnienie.
Czytam książki od zawsze, ale nie lubiłam robić tego dwa razy z tą samą książką - do pewnego momentu. Zaczęłam bowiem sięgać po książki, które uwiodły mnie tak bardzo, że po ich przeczytaniu od razu zazdroszczę tym którzy mają ją dopiero przed sobą.
Wymyśliłam sobie wówczas półeczkę "do zapomnienia" i stawiam na niej książki, które kiedyś bym chciała przeczytać jeszcze raz.

Trylogia "Po tamtej stronie" autorstwa Tomasza Betcher jest właśnie jedną z takich pozycji.


"Po tamtej stronie chmur" jest pierwszą częścią tej wyjątkowej serii i wprowadza nas czytelników w dwa światy:

Rozdział pierwszy to czasy współczesne z Magdaleną i Wiktorią Wolskie oraz ich dziadkiem Edward Kamiński, którym cały czas targają ciężkie wojenne przeżycia.

Rozdział drugi to Dębieniec 1920 rok oraz historia hrabiostwa Bury-Steinke i ich dwóch synów Teodora i Brunona w których ojciec zaszczepi miłość do latania.


Historia jednak nie ma litości i obu braci lotników rzuci w wir wojny, a co jest najstaranniejsze to, to że będą walczyć po dwóch przeciwnych stronach.

Obie, teoretycznie odrębne historie z dwóch różnych czasów, przeplatają się w powieści zamiennie ale niech Cię czytelniku to nie zmyli. Oba wątki są tak wciągające, ze czytając jeden już chcesz zerknąć do drugiego. Oczywiście, nie trudno się domyśleć, iż biegną one do wspólnego końca, bo nie bez przyczyny autor opowiada o nich zamiennie. Mimo wszystko droga do rozwiązania tej zagadki jest niesamowicie wciągając, a zakończenie dosłownie wbija w fotel.

Uwielbiam tergo rodzaju literaturę i gwarantuję, że "Po tamtej stronie chmur" jest jej godnym reprezentantem. Jest to powieść, która nie tylko przywiązała mnie do swoich bohaterów, ale ja miałam wrażenie, że żyję tam razem z nimi, niczym wścibska sąsiadka. Tomasz Betcher swoim plastycznym językiem wyśmienicie wymalował zarówno koszmar wojny, jak i trudy współczesnych bohaterów.

"Synu, na wojnie nie masz być ani Polakiem, ani Niemcem. We wszystkich płynie tak samo czerwona krew... Masz być dobrym człowiekiem. Nawet na wojnie można nim być."

"Po tamtej stornie chmur" tak jaka wspomniałam, wprowadza nas i jest swego rodzaju zapowiedzią tego co może nas czekać w kolejnych tomach. Kiedy skończyłam czytać, trzymając ją jeszcze w ręku, rozmyślałam, że przecież nie może być już nic lepszego. Co zatem autor wymyśli w kolejnych tomach. 

Dzisiaj, kiedy pisze te słowa jestem już po lekturze drugiego tomu i uwierzcie mi, że może być jeszcze lepiej. "Po tamtej stronie chmur" ma w sobie wszystko to co ja lubię:

💚 Napisana jest przez Tomka, a jego książki kupuję już "w ciemno",


💚 Saga rodzinna, oparta na wydarzeniach z polskiej historii,

💚 Dwie płaszczyzny czasowe, czyli okres wojenny i czasy współczesne, które przeplatają się w powieści.
💚 No i to ZAKOŃCZENIE, które wbija w fotel.

Z ogromną przyjemnością polecam Wam "Po tamtej stronie chmur" Tomasza Betcher i gwarantuję, że lektura Was poruszy, wywoła emocje i sprawi iż cały świat dokoła zniknie. Mnie porwała do takiego stopnia, że odkładam ją na półeczkę "do zapomnienia" i kiedyś jeszcze z przyjemnością do niej wrócę.

Polecam bardzo gorąco
Zaczytana Joana





Metryczka:
Tytuł: "Po tamtej stornie chmur" tom 1
Seria: "Po tamtej stronie"
Autor: Tomasz Betcher

Gatunek: Powieść historyczna
Wydawnictwo: W.A.B
Stron: 320

Data wydania: 13.04.2022 r.
Moja ocena 10/10







Z przyjemnością przeczytam Wasze opinie
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.








czwartek, września 28, 2023

"Dziewczyna z portretu" Natalia Thiel

"Dziewczyna z portretu" Natalia Thiel

Dziewczyno z portretu, jak ja bardzo bym chciała Ciebie nie znać, tylko dlatego by móc znowu przeczytać. To jest pierwsze co przyszło mi do głowy, kiedy tylko przeczytałam ostatnie zdanie i zamknęłam książkę. Siedziałam jeszcze w fotelu i nie miałam ochoty się z nią rozstawać.

"Dziewczyna z portrety" autorstwa Natalii Thiel to powieść historyczna z moimi ulubionymi dwoma planami czasowymi. Oba czytała z ogromnym zainteresowaniem i wręcz prześcigałam swoje myśli, bo chciałam być jednocześnie w obu czasach naraz.


W czasach współczesnych poznajemy Hanie Skorską, która własnie znajduje się na rozdrożu życiowym. Wyjeżdża do swoich dziadków na Pomorze, by w ukochanym miejscu poskładać swoje myśli. Kiedy z pchlego targu przynosi tajemniczy portret z dziewczyną, wszystko nagle się zmienia. Babcia i dziadek nagle stają się tajemniczy i nabieraj wody w usta. Dziwne reakcje dziadka sprawiają, ze Hania zaczyna drążyć temat, a czytelnik przenosi się na drugi plan czasowy.

Poznajemy wraz z Hanią młodzieńcze lata dziadka Jana i jego wielką przyjaźń z Klarą i Wiliamem. Podobnie jak Hania, tak i czytelni siedzi z zapartym tchem oczekując dalszych losów tej wyjątkowej trójki dzieci a potem młodych ludzi. Janek, Klara i Wiliam powoli odkrywają swoje tajemnice, ale czy Hania zdoła dowiedzieć się kim jest ta tajemnicza i wyjątkowo piękna Dziewczyna z portretu.

"Gdzieś za małymi plecami mury kruszą się i upadają, dorośli przejmują się swoimi sprawami, ludzie rodzą się i umierają. I tylko czas płynie tak samo, choć dla każdego inaczej."

Jeszcze teraz, kiedy piszę te słowa, wraca do mnie cała fala emocji, które obudziła we mnie ta powieść. Pani Natalia stworzyła wyjątkową powieść o niesamowitej i bezgranicznej sile uczuć, jakimi mogą obdarowywać się bliscy sobie ludzie. Rodzaj bliskości, czy to przyjaźń, miłość czy braterstwo nie ma w tym momencie znaczenia. Siła tych uczuć jak tak niesamowita i wciągająca, że czytelnik nie ma ochoty wracać do swojej rzeczywistości.

Pani Natalia zbudowała wyjątkowo wciągającą fabułę z całym wachlarzem emocji. Wszystko to sprawiło, że ja tę powieść czytałam całym sercem, a nie umysłem. Pozwolę sobie zatem nie oceniać jej pod względem technicznym, bo obudziły się w moim sercu tylko emocje i niesamowicie pochłaniające uczucia. Każdy z bohaterów ma do odegrania swoją role, a czytelnik nie przejdzie obok żadnego obojętnie. 

"Dziewczyna z portretu autorstwa Natalii Thiel to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i już wiem, że nie ostatnie. Pani Natalio do zobaczenia zatem, gdzieś na stronach innej powieści. Ja już nie mogę się doczekać.


Polecam

Zaczytana Joana


PS.

Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale po opublikowaniu mojej opinii, szukam wspólnoty. Rozglądam się po internecine i wyszukuję kogoś kto też ją przeczytał. To chyba kolejna forma uciekania od pożegnania z tą książką. :-)





Książkę przeczytałam w rama BOOK TOUR które organizuje najlepsza  w tej dziedzinie Andżelika z Czytam dla przyjemności dziękuję za zaufanie.



Metryczka:



Tytuł: "Dziewczyna z portretu"
Autor: Natalia Thiel

Gatunek: Literatura historyczna
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Stron: 456

Data wydania: 11 października 2022 r.
Moja ocena 10/10 - oceniam tę książkę tak wysoko, bo ja czytałam ją całym sercem.









Z przyjemnością przeczytam Wasze refleksje
na temat tej książki.
Jeśli jednak nie czytaliście jej jeszcze, to mam nadzieję, 
że moja opinia pomoże Wam w wyborze kolejnej lektury.