28 lutego 2017

"Chłopak NIKT" Allen Zadoff

"Chłopak NIKT" Allen Zadoff

Tytuł: "CHŁOPAK NIKT"
Autor: Allen Zadoff

Seria: Chłopak NIKT
Tom nr 1

Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: rok 2013

Liczba stron: 344



Moja ocena 7/10


"Śmierć z przyczyn naturalnych. To moja specjalność" - po takich słowach nie mogłam już tej książki odłożyć na bok. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pana Allena Zadoff i od razu bardzo udane. "Chłopak NIKT" przypadł mi do gustu tak bardzo, że nie tylko zaraz sięgnę po kolejny tom tej serii, ale myślę że będzie też stanowił świetny prezent dla mojej męskiej, młodzieżowej części rodziny.

"Chłopak NIKT" autorstwa Allena Zadoff to świetnie zapowiadająca się seria szpiegowsko sensacyjna dla młodzieży. Tytułowy chłopak, czyli NIKT to osoba z krwi i kości, ale pojawia się w życiu swoich ofiar tak samo błyskawicznie i niespodziewanie, jak potem znika bez śladu. Ben nie ma swojego osobistego życie, ani żadnych planów z tym związanych, on wciela się za każdym razem w kogoś innego w jednym tylko celu - by znaleźć się jak najbliżej swojej ofiary.
"Chłopak NIKT" Allen ZadoffBen jest tak skuteczny i właściwie całkowicie niewidzialny dla postronnego obywatela, że wypracował sobie już swoją markę która brzmi właśnie:

"Śmierć z przyczyn naturalnych. To moja specjalność."
Dlatego, gdy dostaje kolejne zlecenie, to nie stanowi ono dla niego najmniejszego problemu. Z łatwością zaczyna odgrywać rolę jednego z uczniów i tylko po to, by jak najszybciej wkraść się w łaski córki burmistrza. Celem oczywiście jest lubiany i szanowany przez wszystkich burmistrz, ale równie piękna co inteligentna jego córka  Samara, odegra tym razem znaczną rolę w misji Bena.

Powieść czyta się bardzo szybko i z narastającym zainteresowaniem już od samego jej początku. Ponad to znakomite wydanie, bo wygodna czcionka i krótkie treściwe rozdziały sprawiają, że czytelni nie ma czasu nudzić się, a wręcz przeciwnie, czerpie ogromną przyjemności z czytania.

No i to co ja lubię najbardziej, czyli mało przewidywalne, a nawet wręcz zaskakujące zakończenie książki. Co prawda w pewnym momencie podejrzewałam, że jeden ze scenariuszy pobiegnie w tym kierunku, ale do końca autor doskonale wywodził mnie w pole. No i to jest to co ja właśnie najbardziej lubię, zwłaszcza w takiej powieści jak ta, gdzie dynamiczna akcję i zaskakujące wątki przeplatają się na wzajem. Świetny styl autora sprawia, że wręcz nie można się od tej książki oderwać a jeśli już musiałam to myślami nadal krążyłam wokół niej.

Książka sprawiła mi naprawdę ogromną przyjemność co właściwie nie powinno mnie w ogóle dziwić, bo gdy tylko wzięłam ja do ręki ona dosłownie "przemawiała" do mnie i czułam, że to spotkanie skończy się wyśmienicie.
Polecam ją bezwzględnie i dosłownie każdemu, zaraz młodemu jak i starszemu czytelnikowi płci obojga. Ja bawiłam się wyśmienicie i już nie mogę się doczekać drugiej części z tej serii.
Zatem do zobaczenia Panie Zadoff na kolejnych stronach powieści


Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

  
Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Pod hasłem" - tytuł na literkę "C"
- "Gra w kolory III" - CZARNE
- "MINI czelendż 2017" Stosik nr 2-Książka wydana w 2010 - 2013
- "Z półki",
- Wyzwanie czytelnicze 2017 - OSOBA,
- Czytelnicze Igrzyska 2017.


27 lutego 2017

"Coraz mniej olśnień" Ałbena Grabowska

"Coraz mniej olśnień" Ałbena Grabowska

Tytuł: "CORAZ MNIEJ OLŚNIEŃ"
Autor: Ałbena Grabowska


Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 10 czerwca 2015 r.

Liczba stron: 293



Moja ocena 8/10




Pani Ałbena Grabowska zdobyła już moje serce wydając sagę rodzinną "Stulecie Winnych", dlatego po tę książkę sięgałam z ogromną dawką pozytywnych emocji. Tym razem Pani Ałbena wprowadziła mnie w zupełnie inny świat niż w przypadku sagi, ale pisząc inny w najmniejszym nawet stopniu nie mam na myśli gorszy. Powieść była zadziwiająco wciągająca i to niezaprzeczalnie, ale to co autorka zrobiła z jej zakończeniem, po prostu mnie zaskoczyło i na chwilę odebrało dech - tego się nie spodziewałam.

"Coraz mniej olśnień" autorstwa Pani Ałbeny Grabowskiej to teoretycznie obyczajowa powieść łącząca w sobie trzy różne historie z trzema różnymi bohaterkami z których to każda ma ma za sobą przeszłość o której najchętniej by zapomniała. 
"Coraz mniej olśnień" Ałbena GrabowskaLENA - była stylistka mody, która po utracie pracy decyduje się na przyjęcie dość nietypowej oferty, bowiem ma za zadanie towarzyszyć w życiu codziennym pewnej młodej i niewidomej poetki. 
MARIA - to dziennikarka, która swoje lata świetności ma już jakiś czas za sobą, ale nie to jest w niej najistotniejsze. Zainteresowanie Marią nagle wzrasta, kiedy to pewnego dnia, zupełnie przez przypadek na chodniku spotyka swoją przyjaciółkę. Mimo wszystko nie samo spotkanie jest tu zaskakujące ale fakt, że owa przyjaciółka od dłuższego już czasu nie żyje.
ALINA - to utalentowana lekarka, która pewnego dnia uczestniczy w wypadku drogowym, no i jak to lekarz w pierwszym odruchu postanawia pomóc poszkodowanym. Najciekawsze jednak pojawia się po chwili, gdy stwierdza zgon u jednej z ofiar i w przeciągu ułamku sekundy decyduję się na przejęcie jej tożsamości i tym samym upozorowanie własnej śmierci.
Wszystkie trzy bohaterki na początku tej powieści nie mają ze sobą nic wspólnego i czytelnik ma wrażenie, że czyta trzy odrębne historie, które łączy tylko i wyłącznie wspólna okładka, ale to tylko na samym jej początku. 

Potem akcja się rozwija i można śmiało rzec, że toczy się w zawrotnym tempie, a ponadto czytelnik przeskakuje z jednej historii w drugą, by za chwilę odnaleźć się w trzecie i powoli odkrywać nić łączącą te różne życiorysy. Niestety to co autorka zrobiła z zakończeniem nie ma nic wspólnego z owym odkrywaniem, skupianiem się podczas czytania i oddawaniem się w całości tej powieści. W pierwszej chwili po przeczytaniu zakończenia miałam wrażenie, że na chwilę się zamyśliłam i zgubiłam wątek. Zatem cofnęłam kilka kartek i jeszcze raz je przejrzałam, by nie przeoczyć tego czegoś co wydawało mi się że przegapiłam, ale zaskoczenie było równie wielkie jak za pierwszym razem.

Takiego zakończenia się nie spodziewałam i to co zrobiła autorka zasługuje naprawdę na pochylenie głowy. Ponadto książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, a wartka akcje z pewnością nie pozwoli się nudzić. No i to co zakończenie robi z czytelnikiem pozwolę już sobie przemilczeć by każdy mógł przeżywać to na swój sposób. 
Dla mnie Pani Ałbena Grabowska poszybowała na znacznie wyższy poziom niż mogłabym się spodziewać - a myślałam że po "Stuleciu Winnych" już mnie niczym nie zaskoczy.
Barwo dla autorki i polecam bardzo - naprawdę warto i nie tylko dla zaskakującego zakończenia!   

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

  


Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Pod hasłem" - tytuł na literkę "C"
- "Gra w kolory III" - CZARNE
- "Grunt to okładka" - zamknięcie - zamknięte oczy i usta
- "Z półki",
- "MINI czelendż 2017" Stosik nr 2 - Debiut polskiego autora,
- "Czytelnicze Igrzyska 2017" 



25 lutego 2017

MINI czelendż 2017 - Wykonanie zadania i c.d.

MINI czelendż 2017
W tym roku też biorę udział w wyzwaniu u Ejotka a dokładnie w drugiej jego edycji
Poniżej przedstawiam warunki jakie w tym roku postawiła nam Ejotek


1. Książka z "jadalnym" tytułem  [w tytule znajduje się słowo, które w rzeczywistości jest produktem/daniem, który można spożywać - proszę o branie pod uwagę tego co jadamy w Polsce, czyli np. żabie udka tak, ale już koń czy pies nie]
2. Książka będąca debiutem polskiego autora [książka, która została jako pierwsza wydana, nie napisana!]
3. Książka będąca drugim tomem serii [warunek konieczny - tom 1 jest nam znany w chwili zgłoszenia do wyzwania]
4. Książka z imieniem w tytule  [imiona pełne lub zdrobnienia]
5. Książka wydana w latach 2010-2013 [liczy się data wydania egzemplarza, który posiadasz]


Z przyjemnością zgłaszam
WYKONANIE ZADANIA !!!
Nieskromnie tez dodam, że jestem z siebie bardzo zadowolona, ponieważ w zeszłym roku odkładałam wszystko na ostatnią chwilę i komentarze publikowałam w grudniu.
Co z pewnością Ejotek potwierdzi :-)
Zatem w tym roku (jak w styczniu ogłosiłam) postanowiłam się poprawić i nie dokładać wszystkie do ostatniej chwili.
Poniżej przestawiam Wam książki, które zgłosiłam do tego wyzwania i już oczywiście przeczytałam :-)

STOSIK numer 1 - Przeczytane

1. Książka z "jadalnym" tytułem - "Gorzka pomarańcza" Nadia Hamid
2. Książka będąca debiutem polskiego autora - "Sprawa Niny Frank" Katarzyna Bonda
3. Książka będąca drugim tomem serii - "Pensojnat marzeń" Magdalena Witkiewicz 
4. Książka z imieniem w tytule - "Papieżyca Joanna" Donna Woolfolk Cross
5. Książka wydana w latach 2010-2013 - "Skarby" Joanna Gromek-Illg
~~~~~~~~~~~~~~~~


Postanowiła też pójść za ciosem i zgłosiłam do Ejotka mój STOSIK numer 2.
Poniżej moje nowe pomysły:

STOSIK numer 2 - propozycje

1. Książka z "jadalnym" tytułem - "Gdy zakwitną poziomki" Agnieszka Walczak-Chojecka,
2. Książka będąca debiutem polskiego autora - "Coraz mniej olśnień" Ałbena Grabowska,
3. Książka będąca drugim tomem serii - "Przyjaciele i rywale" Agnieszka Krawczyk,
4. Książka z imieniem w tytule - "Kane i Abel" Jeffrey Archer,
5. Książka wydana w latach 2010-2013 - "Chłopak NIKT" Allen Zadoff.

Trzymajcie kciuki :-)


Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

24 lutego 2017

"Córka dymu i kości" Laini Taylor

"Córka dymu i kości" Laini Taylor

Tytuł: "CÓRKA DYMU I KOŚCI"
Autor: Laini Taylor

Seria: Córka dymu i kości
Tom nr 1

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 12 stycznia 2012 r.

Liczba stron: 400



Moja ocena 6/10


"Córka dymu i kości" autorstwa Laini Taylor to efekt moich odwiedzin działu dla młodzieży. Osobiście nie jestem fanką fantasy ale nie ukrywam, że ten gatunek nie jest mi obcy, a nawet więcej są pozycje, która naprawdę przypadły mi do gustu. "Córka dymu i kości" dla wielbiciela fantasy będzie z pewnością niebiańską ucztą i tym właśnie czytelnikom ją polecam. 

Główna bohaterka to niebiesko włosa, siedemnastoletnia dziewczyna, która została wychowana przez chimery ale sama tak do końca nie jest pewna kim właściwie jest. Koru jest bardzo utalentowana plastycznie a jej szkicownik jest przepełniony rysunkami potworów. Ponad to mówi w kilku językach w tym nie tylko ludzkich a jej ciało pokryte jest tatuażami przykrywającymi liczne blizny. 
Kim jest, tego sama do końca nie wie ale z pewnością prowadzi podwójne życie. W jednym jest po prostu utalentowaną, młodą plastyczką która wyróżnia się z tłumu uczniów tylko niebieskimi włosami. W drugim natomiast świecie, prowadzi sekretne życie pełne magii i postaci, o których istnieniu nie wie żaden człowiek. Pracuje dla chimer i Dealera marzeń, podróżując po całym świecie i zbierając nic innego jak ludzkie i zwierzęce by.

Historia Koru owiana jest wielką tajemnicą i gdy wszystkie jej pytania pozostają bez odpowiedzi, dziewczyna postanawia pogodzić się ze swoim losem i przyjmuje go takim jakim jest. Prowadzi nadal podwójne życie uczennicy i magicznej istoty, która lawiruje pomiędzy życiem w Pradze i życiem po przekroczeniu magicznych drzwi. Wszystko pozostaje bez zmian do dnia, gdy na drodze Koru staje Akiva - anioł, który na jej widok traci rozsądek i wszystkie zmysły. Dla dziewczyny on również nie pozostaje być obojętnym a nawet więcej, bowiem ma ona wrażenie że zna i kocha go całe swoje życie.

Przyznaję, że przez pierwszą część książki nie wiedziałam jak mam do niej się zabrać i w efekcie czego odkładałam ją wielokrotnie z myślą, że szkoda czasu bo przecież nic tu do mnie nie przemawia. Wracałam jednak, ponieważ zachęciły mnie do niej inne opinie i dobre oceny. Ponad to zainteresował mnie sam pomysł na bohaterów tej książki, ale zniechęcała niestety ta ogromna ilość przedziwnych stworów z jeszcze większą dziwnością imion.
Na szczęście wytrwałam i przebrnęłam przez ten ciężki dla mnie początek, a potem przyznam szczerze wciągnęłam mnie opowieść o Koru i Akivie. Niesamowita historia i zupełnie niespodziewany zwrot w ich życiu zaciekawił mnie tak bardzo, że w końcu zaczęłam się w tej książce zaczytywać. Przyznaję, też że zakończenie mnie bardzo zaskoczyło, akcja nabrała tempa a niespodziewane zwroty losów tej zaskakującej pary tak mnie wciągnęły, że zastanawiam się nad przeczytaniem kolejnego tomu z tej serii.

Mimo wszystko potwierdzam to co napisałam na samym początku, "Córka dymu i kości" autorstwa Laini Taylor to jest z pewnością niesamowita literacka uczta dla fanów fantasy, co do pozostałej reszty czytelników chyba jednak mam delikatne wątpliwości.

pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

  

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Pod hasłem" - tytuł na literkę "C"
- "Gra w kolory III" - CZARNE
- "Grunt to okładka" - zamknięcie - zamknięte usta
- "Z półki",
- "Czytelnicze Igrzyska 2017
- "Wyzwanie czytelnicze 2017" - Miejsce

"Pensjonat marzeń" Magdalena Witkiewicz

"Pensjonat marzeń" Magdalena Witkiewicz

Tytuł: "PENSJONAT MARZEŃ"
Autor: Magdalena Witkiewicz

Seria: Szkoła żon
Tom nr 2

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 5 lutego 2014 r.

Liczba stron: 256



Moja ocena 8/10


Twórczość Pani Magdaleny Witkiewicz odkryłam dokładnie rok temu, poprzez zupełnie intuicyjny zakup "Szkoły żon" i tak zaczęła się moja przygoda. Można śmiało stwierdzić, że właściwie wszystko powstało w dniu, gdy Panią Magdalenę poproszono o napisanie polskiej książki erotycznej. Tak powstała "Szkoła żon"  i w następstwie jej wielkiego sukcesu oraz na szczęście dla czytelniczek, Pani Magdalena zdecydowała się na kontynuacje tej serii pisząc tom numer dwa czyli "Pensjonat marzeń". Z przyjemnością wróciłam i zaczytywałam się w nowych historiach znanych mi już bohaterek.
 
"Pensjonat marzeń" to jak sam tytuł wskazuję nazwa nowej szkoły żon, bowiem po sukcesie pierwszej Ewelina zdecydowała się na otwarcie jeszcze jednej placówki w innej części kraju czyli malowniczych Kaszubach. Nie robi oczywiście tego sama, bowiem wracają wszystkie bohaterki z pierwszej części i wspólnymi siłami dążą do kolejnego celu. Dziewczyny połączyła nic przyjaźni i po wspólnie spędzonych dniach w szkole żon na Mazurach postanowiły utrzymywać kontakt. Przed każdą z nich życie postawiło nowe wyzwania, ale wzbogacone o wiedzę i na swój sposób z uśmiecham na ustach podążają do celu.
Marta postanowiła zawalczyć o siebie i swój wygląd, zatem podjęła wyzwanie z nadmiernymi kilogramami, a pośrednio doszła też do ważniejszych dla siebie wniosków. Julia, piękna i energiczna jak zawsze, nadal walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, a za pierwsze sukces może uznać stały związek z ukochanym mężczyzną. No właśnie, czy stały to do końca jeszcze nie wiadomo, bo przecież Julia cały czas walczy z przeszłością. Jadwiga nareszcie uwierzyła w swoją kobiecość i fakt, że może podobać się innym mężczyznom, a zdrady męża świadczą o jego niedoskonałości a nie jej. Pojawia się tez Michalina, która cały czas jest pod wpływem wspomnień z poprzedniego związku i sama nie dowierza we własne aktualne szczęście., zatem co jeszcze musi się wydarzyć by to zrozumiała.
 
Spotkanie z tymi bohaterkami to była prawdziwa przyjemność, a Pani Magdalena Witkiewicz po raz kolejny udowodniła swój kunszt literacki. Napisała uroczy, obyczajowy erotyk z tak zwanym drugim dnem - czyli to co ja lubię najbardziej. Tak jak pisałam o "Szkole żon" tak i teraz potwierdzam, że to powieść nie tylko dla żon, ale dla wszystkich Pań, by w tym zabieganym świecie, dbając o wszystkich dookoła nie zapomniały też o sobie. Pod przykrywką lekkiego erotycznego romansu kryje się wspaniała obyczajowa powieść, z której możne nie jeden wniosek wyciągnąć dla siebie. Dlatego warto pochylić się nad tą powieścią i poświęcić jej chwilkę, bowiem wnosi ona znacznie więcej niż można by pozornie się po niej spodziewać. Dosłownie miażdży wszelkiego rodzaju nasze babskie kompleksy i wspaniale udowadnia że one najczęściej istnieją tylko i wyłącznie w naszych głowach, zatem świetnie możemy sobie same z tym poradzić, a potem najzwyczajniej w świecie cieszyć się życiem.
 
Przyznaję też tak samo jak w przypadku "Szkoły żon", że "Pensjonat marzeń" to nie tylko pełna drogowskazów obyczajowa opowieść ,ale przede wszystkim cudownie eteryczna książka z magnetyzującym seksapilem w tle. Pani Magdalena po raz kolejny udowodniła, że można napisać powieść erotyczną z taką lekkością i smakiem tak, że nie sposób się od niej oderwać. Z przyjemnością też zachęcam w ten sam sposób jak w przypadku tomu numer jeden - zapraszam drogie Panie na damski rachunek sumienia i eterycznie seksowną ścieżkę do zmian. Natomiast Was Panowie zapraszam po całą gamę drogowskazów podczas niniejszej lektury.
 
Dziękuję Pani Magdaleno, ja bawiłam się świetnie i do "zobaczenia" w innej powieści.


Polecam bardzo gorąco
Zaczytana Joana


Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Gra w kolory III" - CZARNE
- "MINI czelendż 2017" - Drugi tom serii,
- "Z półki",
- "Czytelnicze Igrzyska 2017
- "Wyzwanie czytelnicze 2017" - Miejsce
- Czytam książki polskich autorów - Magdalena Witkiewicz
 
 
Seria "Szkoła żon" doczekała się już kilku odsłon i tak poniżej od lewej:
- wydanie 2 w 1, czyli "Szkoła żon" + "Pensjonat marzeń" w jednym tomie,
- wydanie kieszonkowe "Szkoły żon".




 
 















Kolejna pozycja do mojego wyzwania
Czytam książki polskich autorów - Magdalena Witkiewicz

 
 
Pozostałe książki Pani Magdy już nabyłam, ale przyjemność czytania będę sobie dozować
 
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...