31 grudnia 2016

"Czerwona królowa" tom 1 Victoria Aveyard

"Czerwona królowa" Victoria Aveyard

Tytuł: "CZERWONA KRÓLOWA"
Autor: Victoria Aveyard

Seria: Czerwona królowa
Tom nr 1


Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 18 lutego 2015 r.

Liczba stron: 488




Moja ocena 9/10


Książkę otrzymałam w ramach akcji "BOOK TOUR" i wcześniej niestety nie znałam ani tej pozycji ani jej autorki. Postanowiłam też sobie, że skoro jej nie znam to niech tak zostanie i do momentu zakończenia czytania nie sprawdzałam, żadnych opinii na temat zarówno autorki jak i tego konkretnego tytułu.  Chciałam całkowicie samodzielnie wyrobić sobie opinię bez zbędnych naleciałości w postaci wystawionych już komentarzy. Z przyjemnością zatem stwierdzam, że kolejna książka z cyklu utopijne społeczeństwo przypadła mi do gustu tak bardzo, że z pewnością sięgne po jej kontynuację. 

BOOK TOUR, Czerwona królowa"Czerwona królowa" autorstwa Victorii Aveyard to kolejna powieść w moich rękach typu dystopia, w której poznajemy świat zupełnie odmienny od tego który znamy i uwielbiamy. Jak to bywa w tego typu powieściach świat ten jest efektem konfliktów i wojen. Tak tez jest i w tym przypadku, główna bohaterka Mare żyje w świecie w którym od wielu lat trwa wojna. Zatem stale brakuje żołnierzy na froncie i w związku z tym wszyscy młodzi ludzie którzy ukończyli osiemnaście lat i nie posiadają żadnego konkretnego zawodu automatycznie idą do wojska i są wysyłani na front.

Ówczesny świat tak zwanej nowej ery podzielony jest na dwie rasy - Czerwonych i Srebrnych. Przy czym Srebrni to ludzie obdarzeni ponad naturalnymi zdolnościami, podzieleni na kasty w zależności od rodzaju owej zdolności. Żyją  w pałacach otoczeni bogactwem jak i ogromnym zabezpieczającym ich murem. 
Czerwoni natomiast żyją w osadach w nędzy i oczywiście po za wielkim murem. Jedynym zadaniem czerwonych jest służyć tym drugim, a ponieważ Srebrni cały czas walczą między sobą, zatem Czerwoni służą im za mięso armatnie. 

Mare jest właśnie takim bezużytecznym bez zawodu Czerwonym, którego czeka jeden cel - wojsko. Pewnego jednak dnia dziewczyna przez dziwny zbieg okoliczności dostaje się do zamku króla, i jej życie nagle przewraca się do góry nogami. Po pierwsze dostaje pracę i automatycznie zostaje zwolniona z obowiązku służby wojskowej. Po drugie dzięki niezwykłemu zbiegowi okoliczności poznaje prawdę o sobie samej, co nie tylko zmienia jej świat ale i nastawienie jej otoczenia. 

BOOK TOUR, Czerwona królowaMuszę przyznać że Pani Victoria Aveyard znakomicie zbudowała i opisała ten nowy świat w nowej erze. Czytelnik zupełnie bez wysiłku i z przyjemnością zatapia się w tym społeczeństwie. Dzięki czemu ma wrażenie, że ogląda świat przyjaciół i najbliższych sąsiadów.  Bohaterowie są znakomicie wykreowani co dodaje rzeczywistości całej powieści. Ponadto wartka akcja i plastyczne opisy walk pomiędzy Srebrnymi władającymi siłami wody, ognia, myśli czy żelaza sprawiają niesamowicie wciągające wrażenie. 

Dodatkowym wigorem całej tej powieści, który nadaje jej bieg jest właśnie postać Mare, która wydaje się nie pasować do żadnego za światu. Teoretycznie Czerwona ale jakby naznaczona przez Srebrnych, pozostaje rozdarta pomiędzy tymi dwoma rasami. Wydawać by się mogło, że Mare jest jednocześnie Czerwoną i Srebrną, ale w jej świecie jest to nie do pomyślenia, dlatego właśnie pociąga to za sobą potworne konsekwencje


Wszystko to czyta się bardzo przyjemnie i lekko, a wartka akcje znakomicie nadaje tępa tej powieści. Wspaniałym atutem jest oczywiście postać głównej bohaterki, która przez całą powieść dostarcza wielu przygód i niespodzianek.
Zatem jeśli lubicie tego typu rodzaj literatury to stanowczo polecam. Ja bawiłam się przy niej świetnie i stanowczo stwierdzam że to jedna z lepszych powieści z utopijnym społeczeństwem w roli głównej, bądź też  fantasy, jak kto woli.
Polecam gorąco!

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana
 



Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "MINI CZELENDŻ" - 2. Książka nieznanego mi autora,
- Gra w kolory II - Błękitny
- Wędrująca książka - Book Tour




BOOK TOUR

"Echa pamięci" Katherine Webb

"Echa pamięci" Katherine Webb

Tytuł: "ECHA PAMIĘCI"
Autor: Katherine Webb


Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: rok 2014.

Liczba stron: 505




Moja ocena 7/10


To moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Katherine Webb dlatego nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać po jej powieści "Echa pamięci". 

Akcja powieści toczy się dwutorowo, przez co pojawiają się jakby dwaj bohaterowie. Pierwszy z nich to Zach Gilchrist, artysta prowadzący galerię sztuk w niewielkim miasteczku. Czytelnik poznaje go w nie bardzo sprzyjającym dla niego czasie, bowiem była żona wraz z ukochaną córeczką wyprowadza się za granicę, jego galeria zaczyna poważnie podupadać i nagle wydawca nalega na przedstawienie poważnego szkicu książki za którą otrzymał i wydał już zaliczkę. Książka owa ma opowiadać o życiu i twórczości słynnego malarza Charlesa Aubrey.

Ta ostatnia sprawa powoduje, że poznajemy kolejnego bohatera, a dokładniej bohaterkę.  Zach bowiem, by dowiedzieć się o malarzu czegoś więcej. jedzie do Blacknowle, miasteczka gdzie artysta spędzał każde lato. Poznaje tam Mitzy, czyli Dimity Hatcher, która była jedną z muz malarza i postanawia zbliżyć się do niej żeby powieść nabrała innego bardziej prywatnego charakteru niż wszystkie inne wydane na temat malarza.
Od tej pory czytelnik poznaje drugiego narratora powieści i automatycznie przenosi się w czasie w lata siedemdziesiąte. W ten sposób pojawiają się nowe fakty z życia malarza i jednocześnie nowe tajemnice Mitzy - Dimity, które nie do końca jest szczera ze swym rozmówcą.  Opowiada Zachowi tylko tyle ile chce ze swojego życie, by resztę zataić i zachować tylko dla siebie.
Mimo wszystko Zach dowiaduje się ze Charles po wydarzeniach w miasteczku wyjeżdża na wojnę, by już nigdy z niej nie powrócić co rodzin kolejne pytania. Czy Zachowi uda się rozwikłać wszystkie tajemnice związane ze ślepią miłością młodej Mitzy do swojego mentora, która z czasem przeszła w onbsesję.

Przyznaję, że fabuła książki była wciągająca z nieźle skonstruowanymi niespodziankami w postaci różnych tajemnic i dziwnych odgłosów. Pozostawiła jednak po sobie drobny niesmak, ponieważ mimo że uwielbiam jak najgrubsze książki to w tym przypadku uważam że większość z nich była zmarnowaniem papieru.
Wszystko można by ująć w zgrabną powieść ze świetnie skonstruowanymi tajemnicami bez zbędnego rozwlekania tematu na jakieś 200 stron. Bo to nie tylko strata papieru ale i czasu, a ja niestety nie lubię marnować swojego cennego dnia i stąd ten drobny niesmak.

Poza tym warto poznać sekrety Dimity oraz to jaki one miały wpływ na kilka innych istnień. Zatem jeśli dysponujecie wolnym czasem to zapraszam.

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana  


Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "MINI czelendż" - Książka z kiepską okładką
- "Gra w kolory II" -błękitny
 

"Ekspozycja" Remigiusz Mróz

"Ekspozycja" Remigiusz Mróz
Tytuł: "EKSPOZYCJA"
Autor: Remigiusz Mróz

Seria: Trylogia z komisarzem Forstem
Tom nr 1

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 12 sierpnia 2015r.

Liczba stron:480




Moja ocena 9/10


Powieści autorstwa Pana Remigiusz Mroza w tym roku zadebiutowały w mojej biblioteczce i szturmem wkradły się w moje serce. Pierwsze spotkanie odbyło się na łamach "Kasacji" z moją już ulubiona panią adwokat Joanna Chyłką. Pewnie dlatego, gdy wzięłam do ręki "Ekspozycję" to z automatu podeszłam do nie z sympatią i pozytywnym nastawieniem.

"Ekspozycja" autorstwa Remigiusza Mroza to pierwszy tom serii z komisarzem Forstem w roli głównej i od razu rusza z najwyższego biegu, na którym pozostaje do samego końca. Zaczyna się wszystko od momentu, gdy turyści odnajdują złotki na Giewoncie w dość nietypowym ułożeniu jak na nieboszczyka. Ze względu na rejon, sprawę z automatu przejmuje komisarz Wiktor Forst, który ku swojemu jak i czytelnika zdziwieniu bardzo szybko się jej pozbędzie. 
"Ekspozycja" Remigiusz MrózKomisarz błyskawicznie łączy bardzo szybko po sobie następujące zbiegi okoliczności. Zaskakująco ekspresowa decyzja przełożonych o odsunięciu go od sprawy, plus tajemnicze wskazówki na ciele ofiary pozostawione przez mordercę sprawiają, że Wiktor Forst wbrew prawu postanawia poprowadzić tę sprawę na własną rękę. Jedyne wsparcie jakie otrzymuje to pomoc dziennikarki, która przyjechała na miejsce zbrodni, żeby zrelacjonować wydarzenie.

Od tej pory losy Forsta i Olgi Szrebskiej złączą się by mknąć bez chwili wytchnienia i w zawrotnym tempie. Nie ma dla nich znaczenia, że od tej pory wkraczają na nie do końca legalną ścieżke, by rozwikłać tę sprawę. Trop też niespodziewanie z Krakowa pomknie do Rosji i to będzie najmniejszych ich problem. Kłopoty staną się bardziej poważne, gdy Forst zniknie z pola widzenia wszystkich pomagających mu osób i pojawi się w tajemniczy sposób w jednym z najbardziej rygorystycznych wiezień Rosji. W miejscu gdzie litera prawa ma mało co wspólnego z ogólnie pojmowanym prawem.

Remigiusz Mróz już w poprzednich swoich powieściach zdążył mnie przyzwyczaić, że tempo akcji jest wręcz zawrotne. Tym razem też się nie zawiodłam, bo wszystko tak błyskawicznie mknie, że zanim zdążyłam pomyśleć o ewentualnym kandydacie na mordercę to naglę tor akcji całkowicie zmieniał swój bieg lub dosłownie zawracał. Przyjaciele stają się wrogami, a wrogowie nagle zaczynają pomagać, no i bądź tu mądrym. Jakby tego było mało to miejsce akcji zmienia się niczym w kalejdoskopie, a czytelnik zanim zdąży cokolwiek pomyśleć to w książce nagle kończą się kartki i pada magiczne całkowicie wyprowadzające z równowagi zakończenie.

Pewnie będę się powtarzać ale trudno stałam się wielbicielką powieści Pana Remigiusza Mroza i z pełną premedytacją mogę być stronnicza. Ponadto mnie osobiście bardzo odpowiada ta prędkość akcji i błyskawiczna zmian jej przebiegu. Nie pamiętam kiedy czytałam powieść w takim tempie z wyjątkiem Mroza oczywiście. Dzieję się tu tyle, ze z pewnością starczyłoby na niejedną książkę, ale poco skoro można mieć wszystko w jednym.
Ponadto zapałałam sympatią do nieokrzesanej postaci komisarza Wiktora Forsta i jestem przekonana że z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy.

"Ekspozycja" Remigiusz MrózCieszę się też i dziękuję bardzo, że natknęłam się na te serię już w momencie, gdy na rynku były wszystkie trzy części. Nie wyobrażam sobie bowiem żeby nie zerknąć do tomu numer dwa po przeczytanie tego ostatniego zdania, które szokująco zakończyło Ekspozycję. Ja natomiast pozsotałam z szeroko otwartymi ustami ze zdziwienia, czytając zakończenie po raz drugi i trzeci żeby się upewnić ze przeczytałam to co przeczytałam.
Polecam i obiecują ostrą jazdę!



Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana




Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Pod hasłem" - hasło: grudniowe szaleństwo
- "Cztery pory roku" - ZIMA
- "Gra w kolory II" - szary



30 grudnia 2016

Trylogia "ANGELFALL" Susan Ee


       Miałam zamiar zacząć w ten sposób - Tym razem coś z literatury dla młodzieży, bowiem zbliżają się święta - czas prezentów, zatem najlepszy moment by pochylić się na literaturą tego typu. Zmieniłam jednak zdanie, ponieważ w konsekwencji tego pochylania się oczywiście kupiłam idealne prezenty pod choinkę dla mojej rodzinnej młodzieży. No i oczywiście nie mogłam zdradzić się przed świętami.
       Ponadto, tak właśnie bym mogła się usprawiedliwiać dlaczego w ogóle sięgnęłam po tom numer jeden, ale faktu że dosłownie go połknęłam i natychmiast wyciągnęłam rękę po kontynuację tej serii już nie schowam pod wyżej wspomnianą przykrywką. 

Zatem po kolei, bowiem seria ANGELFALL składa się z trzech równie wciągających części:
1. Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata,
2. Angelfall. Penryn i świat po,
3. Angelfall. Penryn i kres dni.

"ANGELFALL" Susan Ee
Tytuł: "ANGELFALL. Opowieść Penryn o końcu świata"
Autor: Susan Ee

Seria: ANGELFALL
Tom nr 1

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 17 kwietnia 2013 r.

Liczba stron: 316



Moja ocena 9/10


ANGELFALL autorstwa Susan Ee to trylogia, która przedstawia apokaliptyczny świat opanowany przez anioły. Nie są to jednak anioły, które wszyscy znamy i uwielbiamy, ale wręcz przeciwnie to śmiertelnie niebezpieczne istoty, które pragną bezwzględnej władzy w naszym świecie za dosłownie wszelką cenę.

Pierwszy tom to jak sam podtytuł wskazuje opowieść Penryn o  końcu świata jaki do tej pory znaliśmy i kochaliśmy. Sama Penryn to siedemnastoletnia dziewczyna, której życie diametralnie się zmieniło w dniu w którym anioły szturmem zstąpiły na ziemię. 
Niestety to nie jest jej jedyny problem, bowiem głównym zadaniem dziewczyny jest opieka nad rodziną,  podczas gdy każdy rodzący się dzień przynosi wielką niewiadomą. 
"ANGELFALL" Susan EePodczas jednego z owych dni, gdy Penryn myśli tylko o tym jak przetrwać, staje się nieoczekiwanie dla siebie i innych świadkiem walki aniołów. Istoty te bowiem nie tylko były źródłem  nieszczęścia i strachu dla ludzi ale walczyły też pomiędzy sobą.
Stado aniołów z impetem zaatakowały jednego ze swoich pozbawiając go skrzydeł w bestialski sposób i pozostawiając na wpółprzytomnego na pastwę padlinożerców. Nie to jest jednak problemem dla Penryn, ale fakt, że jeden z atakujących aniołów zainteresował się jej niepełnosprawną młodszą siostrą. W ułamku sekundy łapie Peige i unosi w górę, wzbijając się co raz wyżej aż po dziewczynce pozostaje ledwo widoczny punkcik wysoko na niebie.
Zdeterminowana Penryn postanawia pomóc okaleczonemu aniołowi, bo ten z pewnością wie dokąd porwano jej siostrzyczkę. Wyruszyć na ratunek Peige staje się teraz dla Penryn jedynym celem w życiu i to bez względu na cenę. 
Tak zaczyna się wielka i bardzo niebezpieczna przygoda Penryn u boku upadłego anioła. Czy ten okaże się tylko pozornym sprzymierzeńcem ukrywającym swoje własne korzyści z tej podróży nie mogę zdradzić.
Zagwarantować natomiast mogę, że podróż ta będzie pełna niespodzianek i zwrotów akcji, które porywają czytelnika bez reszty. 

Ponadto zakończenie takie jakie po prostu uwielbiam czyli jedna wielka niewiadoma, która wręcz nadprzyrodzonymi siłami popycha rękę czytelnik do otwarcia kolejnego tomu z serii. Ja nie sprzeciwiałam się tej sile i po kilku sekundach byłam zatopiona w dalszych przygodach Penryn i jej demonicznego Anioła.

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Mini czelendż - Książka będąca pierwszym tomem trylogii"

- "Gra w kolory II" -Fioletowy


Tytuł: "ANGELFALL. Penryn i świat po"
Autor: Susan Ee

Seria: ANGELFALL
Tom nr 2

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 9 kwietnia 2014 r.

Liczba stron:400



Moja ocena 9/10


ANGELFALL 2 czyli Penryn i świat po to znakomita kontynuacja bestsellerowej części pierwszej. Przez chwilę obawiałam się że już nie może być lepiej niż było, ale na szczęście dla mnie część druga rusza z akcją na najwyższym biegu i tak już pozostaje do jej końca.

Penryn odnalazła swoją siostrzyczkę, niestety odrobinę za późno bowiem anioły zdążyły już odcisnąć na Peige swoje piętno i to nie tylko psychiczne ale przede wszystkim fizyczne. W związku z tym grupa ludzi, która porywa dziewczynkę, bierze ją za jednego z potworów i niestety dla nikogo nie kończy się to pozytywnie. Peige znika a Penryn wyrusza w kolejna podróż w poszukiwaniu siostrzyczki. 
Natomiast Raffe wydaje się już być jej nieodłącznym partnerem w poszukiwaniach, tym razem ma on jednak swój własny jasno sprecyzowany cel. Musi odzyskać swoje piękne anielskie skrzydła ponieważ bez nich nigdy nie będzie mógł powrócić do społeczności aniołów.
Powoli też dociera do niego, że posiada drugie pragnienie, które jest całkowicie sprzeczne z jego dotychczasowymi poglądami. Raffe nie tylko chce odzyskać skrzydła ale w równym stopniu myśli tylko o tym jak pomóc Penryn. Jakiego dokona wyboru nie wiem on sam, bo które uczucie może być silniejsze, gdy jedno automatycznie detronizuje drugie.

To wszystko odbywa się na tle odradzającego się społeczeństwa ludzkiego, które zaczyna się organizować, by walczyć o swój byt na ziemi.
Przyznaję, że bardziej od odrodzenia ludzkości zainteresował mnie wątek kiełkującego uczucia pomiędzy Penryn i Raffem, ale autorka postanowiła zaserwować im bieg z przeszkodami, który z pewności nie stawił odpowiednie gruntu.

Zatem śmiało i z całkowitą premedytacją oświadczam, iż "Angelfal. Penryn i świat po" jest znakomitą kontynuacją swej bestsellerowej poprzedniczki.
POLECAM gorąco to trzeba pochłonąć!      


 Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Gra w kolory II" - Niebieski






Tytuł: "ANGELFALL. Penryn i kres dni"
Autor: Susan Ee

Seria: ANGELFALL
Tom nr 3

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2 września 2015 r.

Liczba stron: 336


Moja ocena 9/10


Już zdążyłam Was przekonać że dwie poprzednie części ANGELFALL porwały mnie bez reszty, dlatego też do trzeciej i ostatnie podeszłam w ciemno przygotowana już i przepełniona zaufaniem do literackiego kunsztu autorki.
Z przyjemnością stwierdzam, że Pani Susan Ee nie tylko mnie nie zawiodła ale i po raz trzeci porwała w niesamowitą przygodę. 

Po niesamowitej i dość nieoczekiwanej ucieczce z gniazda aniołów Penryn i Raffe są znowu razem, ale niestety muszą się ukrywać. Oboje maja teraz cel, który na pierwszy rzut oka wydaje się wspólny - znaleźć lekarza. Z tą jednak różnicą, że dla Raffe'ego jest on jedyną nadzieją do odzyskania jego śnieżnobiałych anielskich skrzydeł. Natomiast dla Penryn to jedyny człowiek, który jest w stanie odwrócić wynaturzoine efekty operacji przeprowadzonych na jej siostrze Pige przez te bezlitosne istoty. 
Natomiast w tym samym czasie anioły sprowadzają do świata ludzie potworne bestie które mają definitywnie przypieczętować los ludzkości.
Obie strony ewidentnie przygotowują się do ostatecznego starcia i w obliczu zagłady nie mają zamiaru cofnąć się przed niczym. Nadchodzi przecież kres dni i oceleni gatunku bedzie wymagała od każdej ze stron największego poświęcenia.
W efekcie zbliżających się starć, Penryn i Raffe po raz kolejny zmuszeni są do podjęcia decyzji i opowiedzenia się po którejś ze stron. Jest to dla nich tym bardziej trudne bowiem stawia ich przed ostatecznym wyborem czy stanąć po stronie swojego gatunku, czy dalej trzymać się razem.

Podobnie jak w poprzednich dwóch częściach tak i teraz bohaterowie nie mogą liczyć na chwilę wytchnienia. Przez co i czytelnik musi w biegu pochłaniać stronę za stroną by przekonać się jak wybrnie ludzkość z tego z góry przegranego starcia z istotami o nadprzyrodzonych zdolnościach. Czy w ogóle jest w stanie tego chociaż w najmniejszym stopniu dokonać. 

W tej części jest nie tylko krwawo i brutalnie, ale przede wszystkim smutno z wyłaniającym się widmem umierającej nadziei. Pomimo, że autorka wprowadza czytelnika w skrajnie przytłaczające spustoszenie emocjonalne, to jednak przemyka mu jedna pozytywna myśl, że warto zachować nawet resztki swego człowieczeństwa, bo wówczas  wydaje się możliwe to co możliwym być nie może.
 
Czytałam kiedyś gdzieś, podobno każda książka ma jakieś wady i po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że ta niestety też - jej największym minusem jest to że to już ostatnia część. Wszystko jest już za mną i pozostaje mi tylko pozazdrościć tym, którzy zaczynają przygodę z Penryn i jej Aniołem.
Polecam gorąco! 

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
- "Gra w kolory II" - Złoty



TRYLOGIA
Czytałam już nie jedną powieść typu dystopia, zatem nie spodziewałam się raczej większych niespodzianek, a nawet podeszłam do niej z pewną rezerwą i powątpiewaniem. No bo cóż można jeszcze wymyślić w utopijnym społeczeństwie, otóż można i to sporo!
Wizja naszego świata jest naprawdę świetnie przemyślana przez panią Susan Ee. Nie brakowało jej pomysłów, co sprawiło że akcja pozostawała wartka i pełna niespodziewanych zwrotów do samego końca trylogii.
No i to zakończenie - teoretycznie zostawia otwartą furtkę na coś dobrego, ale czy na pewno to nie jestem w stanie obiecać. Ponieważ obok tej "furtki" autorka już otworzyła wielką bramę do ogromnej niewiadomej. Pozostaje mieć tylko nadzieję że są to wrota do kolejnej bestsellerowej części z serii Angelfall. 

Reasumując polecam całą trylogię Angelfall nie tylko młodzieży do której została ona skierowana, ale i dorosłym do których z pewnością też "przemówi". Polecam i gwarantuję chwile z zapartym tchem, kiełkujące uczucie z pewnością rozgrzeje serce, a postapokaliptyczny świat nie raz sprawi, że po plecach czytelnika przebiegną ciarki i powieje grozą. Tak wybuchowa mieszanka nie może niczym innym skutkować jak ... no właśnie przekonajcie się sami a ja tylko gorąco POLECAM!

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana




Trylogia ANGELFALL::
1. Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata,
2. Angelfall. Penryn i świat po,
3. Angelfall. Penryn i kres dni.

"Drżącymi rękami wyciągam przed siebie nóż, szykując się do walki.
Próbuję opanować emocje, ale adrenalina rozsadza mi żyły.
Cała się trzęsę.
Zastanawiam się nad najlepszą strategią, 
dostrzegam kątem oka, że coś porusza się z boku.
To kolejny anioł podkrada się w moją stronę. (...)
Zanim zdążę coś zrobić znika za ścianą śnieżnobiałych skrzydeł.
To Raffe. (...)
Raffe staje do mnie plecami, jakby całkowicie ufał, że go nie zaatakuję,
mimo że jesteśmy przecież WROGAMI."


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...